Najpieknejsza ozdoba choinkowa

Muzeum Kresów w Lubaczowie już po raz ósmy było organizatorem konkursu „Najpiękniejsza ozdoba choinkowa”. Finałowi konkursu w dniu 19 grudnia 2010 roku towarzyszyło uroczyste otwarcie wystawy, podczas której wręczono nagrody i wyróżnienia laureatom.

Święta Bożego Narodzenia to jedne z piękniejszych w polskiej tradycji. Dziś trudno je sobie wyobrazić bez choinki, podobnie jak trudno wyobrazić sobie fakt, że jest to jedna z młodszych, naszych tradycji świątecznych. Pierwsze choinki pojawiły się w Polsce w XIX w. i to głównie w miastach. Powszechne było natomiast inne zielone przystrojenie: gałązki zimozielone – „wszechżywe”, świerkowe, jodłowe, sosnowe. Dekorowano nimi ściany, ramy obrazów, drzwi wejściowe, przybijani je nawet na wrotach do stodoły lub obory. Inną zieloną ozdobą świąteczną, starszą od choinki, choć do niej podobną była podłaźniczka, w zależności od regionu zwana też podłaźnikiem, połoźnikiem, bożym lub rajskim drzewkiem, wiechą, jutką. Była to gałąź sosnowa, rozwidlony czubek świerku albo obręcz przetaka, druciane koło okręcone bibułą i jedliną, także wielokątne, uplecione z dobrze wymoczonej, nie młóconej słomy tarcze albo stożkowate daszki z przypiętymi na wierzchu zielonymi gałązkami świerku lub jodły. Na podłaźniczce wieszano jabłka, orzechy, złocone nasiona lnu albo owsa, domowe ciasteczka, czasem łańcuchy i inne kolorowe, papierowe ozdoby i zawsze – ozdoby najbardziej dla nich charakterystyczne: krążki, gwiazdki, półksiężyce z bożonarodzeniowego opłatka oraz duży, kolorowy, sklejony z opłatków świat. Wierzono, że wisząca pod sufitem podłaźniczka nie tylko pięknie zdobi dom, ale posiada również właściwości dobroczynne, magiczne. Chroni dom i jego mieszkańców przed wszelkim złem, nieszczęściem, chorobą, zapewnia dostatek oraz zgodę i miłość w rodzinie Tradycyjną świąteczną ozdobę wnętrza stanowił także pająk – przestrzenna, barwna konstrukcja zawieszana pod sufitem na belce stropowej. „Pająk musi być lekki, żeby jak się weszło do domu, widać było jak się kręci.” Pająki wykonywane były ze słomy, najlepiej żytniej, skrawków kolorowej bibuły, grochu, szczeciny. Nawiązywały do bożonarodzeniowych podłaźniczek, nie niosły jednak magicznych treści, były jedynie ozdobą izby. Niektóre formy pająków przypominały świeczniki, żyrandole, ozdoby widziane w kościołach i dworach.. Występowały od 2. połowy XIX w, na obszarze całej Polski. To wszystko zobaczyć można na muzealnej wystawie. Pięknie udekorowane choinki ręcznie wykonanymi ozdobami ze słomy, siana, ziarna, kolorowego papieru, bibuły, wydmuszek jaj, ptasich piórek. Różnego rodzaju cacka: długie łańcuchy, ażurowe, papierowe koszyczki na orzechy, wisiorki, pajączki, Mikołaje, anioły, baletnice z oleodrukowanymi główkami, barwne jeże, puszyste kule. W aranżacji nie zabrakło także delikatnych, słomianych pająków, zielonych gałęzi przystrojonych barwnymi ozdobami z opłatka. Podczas otwarcia wystawy dyrektor Muzeum Kresów w Lubaczowie Stanisław Piotr Makara powitał licznie zgromadzonych gości i złożył gratulacje laureatom konkursu. Głos zabrał także starosta lubaczowski Józef Michalik. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na urodę lokalnych tradycji oraz ich potrzebę kultywowania w przyszłości. Niewątpliwą atrakcją spotkania przy choince był koncert kolęd i pastorałek w wykonaniu kapeli ludowej „Sokoły”, działającej przy Miejskim Ośrodku Kultury i Sportu w Cieszanowie. Niemałych wrażeń dostarczył też występ grupy „Herody” z Lisich Jam oraz projekcja filmu „Wigilia” Zespołu „Niespodzianka” z Krowicy Samej. Na koniec imprezy organizatorzy zaprosili wszystkich na świąteczny poczęstunek.