Dziedzictwo kultury ludowej. Wykład Artura Dobruckiego

Dziedzictwo kultury ludowej w programie Muzeum Dziedzictwa Kresów Dawne Rzeczpospolitej. Wykład otwarty Artura Dobruckiego

 

W ramach części otwartej, opiniotwórczej sesji Akademia Dziedzictwa Kresów, która odbyła się 10 sierpnia 2021 roku, Artur Dobrucki przywołał kwestię kultury ludowej i jej przetrwania na Kresach. Opowiedział o utracie kultury kresowej przez wysiedlonych na zachód oraz o przejawach kultury materialnej Kresów.

W trakcie swojego wykładu Artur Dobrucki zaprezentował nagranie z fragmentu rozmowy z profesorem Zygmuntem Kłodnickim z Uniwersytetu Śląskiego. Ten wybitny znawca problematyki kresowej wspomniał, że jako dziecko przeniósł się wraz z rodziną z Kresów na zachód. Zatem kresowiakiem stał się dopiero po emigracji na ziemie zachodnie, za sprawą rodzinnych tradycji. Zygmunt Kłodnicki zwrócił też uwagę na uniformizację, jakiej ofiarą padli mieszkańcy kresów przesiedleni na ziemie zachodnie. Zaczęła się ona już w szkole. Tam właśnie pochodzące z Kresów dzieci padały ofiarą kpin rówieśników z powodu specyficznych nalotów językowych. Dzieła ujednolicania dopełniały też głośniki, z których wydobywał  się prawdopodobnie ten sam przekaz we  wsiach w całej Polsce. Następnie zastąpiło je radio pełniące jednak analogiczną rolę. Dzieła dopełniła technologia. Na przykład kombajn zastąpił powszechny na wschodzie cep. Zanikać zaczęły też zwyczaje i zabobony charakterystyczne dla kresowego ludu. Przestano na przykład wierzyć w możliwość porwania nieochrzczonych dzieci przez czarownice zwane „mamunami” (które podmieniały dzieci na swoje, gorsze). To efekt przekazu ze strony mass-mediów i czasopism. Dla osób starszych organizowano kursy czytania i pisania, co umożliwiało im lekturę prasy. Na jej łamach zaś rozprawiano się z tego typu ludowymi zwyczajami jako wstecznymi. Sprawiło to, że osoby przeniesione na ziemie zachodnie przestały być nośnikami kultury kresowej.

Z tejże kultury przetrwały jednak artefakty, przejawy kultury masowej. I tak największy zbiór ceramiki pokuckiej znajduje się w Muzeum Historycznym w Sanoku. Interesujące kolekcje posiada też Muzeum Etnograficzne w Krakowie oraz Muzeum Kamienica Orsettich w Jarosławiu. Redaktor Dobrucki zwrócił uwagę na słowa Magdaleny Dolińskiej, która stwierdziła, że na początku XIX stulecia garncarze z Kołomyi, Kosowa, Kut i Pistynia nauczyli się produkcji ceramiki ozdobnej, zdobionej dzięki rytowaniu i malowaniu ceramiki majolikowej. Charakterystyczne dla  Domów Hucułów były też pięknie zdobione piece.

Pan Artur Dobrucki zwrócił ponadto uwagę na rolę ceramiki pokuckiej. Podkreślił, że potrafi ona zachwycać mimo pewnej nieporadności. Podał też kilimy jako przykład wyjątkowych huculskich wyrobów. Jak wspominała cytowana przezeń Maria Zaleska z domu Den – kilimy „były to tkaniny dekoracyjne, dwustronne, wykonane z wełny na osnowie wełnianej, tkane ręcznie na tradycyjnych drewnianych krosnach”. Artur Dobrucki zauważył, że kilimy – podobnie jak i wyrabiane na ziemiach kresowych bogato zdobione skrzynie (służące choćby jako posag) stanowią ważny element dziedzictwa kultury ludowej, który powinien zostać włączony do programu Muzeum Dziedzictwa Kresów Dawnej Rzeczypospolitej.

Nagranie wykładu: https://youtu.be/6k7Tzx077XQ