cze 12 2024 - cze 12 2024

Garnki z Roztocza. Pamięci Stanisława Franciszka Gajerskiego (1932–2021)

Stanisław Franciszek Gajerski – twórca kolekcji
Stanisław Franciszek Gajerski (1932–2021) był cenionym pedagogiem, wybitnym historykiem i regionalistą związanym ze swym rodzinnym Cieszanowem. W 2024 r. przypada 3. rocznica jego śmierci. Okoliczność ta skłania do przypomnienia i popularyzacji jego dorobku naukowego i kolekcjonerskiego szczególnie w zakresie garncarstwa. Od samego początku swej długiej i owocnej pracy naukowej przejawiał bowiem szczególne zamiłowanie do ceramiki, a przede wszystkim do wyrobów garncarskich z Potylicza koło Rawy Ruskiej (obecnie na Ukrainie). Ośrodek ten obejmował również kilka miejscowości położonych po polskiej stronie powojennej granicy, w tym Dziewięcierz i Werchratę (ob. powiat lubaczowski). W ciągu kilkudziesięciu lat, od końca lat 50. do końca lat 80. XX w., S.F. Gajerski zgromadził ciekawą kolekcję naczyń potylickich, która w całości po raz pierwszy w br. zaprezentowana została w Zespole Cerkiewnym w Radrużu – Oddziale Muzeum Kresów w Lubaczowie.

Stanisław Franciszek Gajerski podczas pracy naukowej nad tematyką garncarstwa potylickiego (w dłoniach trzyma garnek tzw. hładuszkę ze swej kolekcji), Cieszanów, wiosna 1966 r., fot. A. Wolańczyk (Archiwum domowe S.F. Gajerskiego)

Kolekcja wyrobów ceramicznych, która ostatecznie skompletowana została po śmierci badacza, obejmuje łącznie 41 obiektów. Wśród nich jest 26 naczyń potylickich oraz jeden fragment kafla piecowego z tego ośrodka. Pozostałe naczynia gliniane i kafle pochodzą z innych, zapewne podkarpackich centrów garncarskich. Zbiór zawiera również kilka naczyń kamionkowych i fajansowych o niemieckiej proweniencji.

Wobec braku informacji o konkretnym miejscu powstania szczególnie interesujących nas obiektów z Roztocza, wstępnie zakwalifikowano je do większego rejonu garncarskiego określonego roboczo jako „potylicki”. W ten sposób docenione zostało historyczne znaczenie Potylicza jako głównego centrum rzemiosła garncarskiego na Roztoczu Wschodnim. Zarówno w samym miasteczku, jak i w jego najbliższych okolicach, szczególnie w Dziewięcierzu, Werchracie, a także w Siedliskach i Hrebennem, a dalej na wschód w Kamionce Wołoskiej, poza nielicznymi wyjątkami, wytwarzano naczynia niemal analogiczne pod względem technologii, formy oraz dekoracji.

W 1995 r. kolekcja potylicka S.F. Gajerskiego została po raz pierwszy w większej części udostępniona publicznie. Naczynia pokazano na wystawie lokalnych wyrobów garncarskich zorganizowanej w Muzeum w Lubaczowie. Ostatecznie w 2023 r., już po śmierci zbieracza, za zgodą rodziny, zabytki te trafiły do zbiorów tej placówki. Muzealna kolekcja wyrobów garncarskich z rejonu potylickiego wzrosła tym samym do niemal 90 zabytków. Lubaczowski zbiór należy niewątpliwie do największych na terenie Polski i jest porównywalny do zasobów ukraińskich muzeów, głównie Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego we Lwowie, czy ekspozycji muzealnej istniejącej w samym Potyliczu.

Powstanie kolekcji naczyń wynikało niewątpliwie ze wspomnianego na wstępie zainteresowania Stanisława Franciszka Gajerskiego tematyką dziejów garncarstwa potylickiego. Podjął je kilka lat po ukończeniu studiów historycznych w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie i po rozpoczęciu pracy pedagogicznej w Szkole Podstawowej w Cieszanowie.

U podstawy tych działań leżała chęć włączenia się do badań nad historią kultury materialnej Rusi Czerwonej, w obrębie której znajdowały się też okolice Lubaczowa z Potyliczem. Ze względu na powojenny układ granic państwowych miejscowość ta znalazła się po stronie ukraińskiej, co spowodowało, że dorobek potylickiego ośrodka garncarskiego w mniejszym stopniu interesował badaczy polskich. Stanisław Franciszek Gajerski chciał niewątpliwie uzupełnić tę lukę, szczególnie, że kilka mniejszych ośrodków garncarskich powiązanych z Potyliczem pozostało jednak po polskiej stronie granicy.

Badania w zakresie garncarstwa roztoczańskiego prowadził Gajerski w kilku kierunkach: odbywał kwerendy w archiwach i bibliotekach (Kraków, Przemyśl, Warszawa, Wrocław, Lwów), utrzymywał kontakty ze specjalistami w zakresie kultury materialnej, w tym z muzealnikami (prof. dr Mieczysław Gębarowicz, dr Adam Fastnacht, Perto Liniński, Franciszek Kotula, Krzysztof Ruszel), a także prowadził penetracje terenowe.

Stanisław Franciszek Gajerski w towarzystwie garncarza (w tle piec garncarski) podczas badań terenowych na Roztoczu Wschodnim, wiosna 1966 r., fot. A. Wolańczyk (Archiwum domowe S.F. Gajerskiego)

Na ślady tych wielostronnych działań natrafiamy przede wszystkim w opublikowanych w pierwszej połowie lat 60. XX w. kilku artykułach naukowych o garncarstwie potylickim. Posiadają one charakter źródłowy i są wstępem do opracowanych w kolejnych latach tekstów aspirujących do szerszej formy ujęcia tematyki tego rzemiosła. Badacz zajął się także innymi ośrodkami produkcji naczyń glinianych, by równolegle podjąć również pokrewną tematykę produkcji kafli. Teksty te ukazały się w ważnych i cenionych w kraju periodykach naukowych i do dziś są podstawą wiedzy o dziejach garncarstwa i kaflarstwa, w tym najbardziej interesującego nas rejonu potylickiego. Badacza fascynował szczególnie okres przedrozbiorowy, ale nie pomijał także wątków z czasów późniejszych i ze współczesności. Do chwili obecnej teksty te nie straciły na aktualności i budzą głęboki szacunek dla warsztatu naukowego Stanisława Franciszka Gajerskiego.

Garncarz przy kole garncarskim z wytoczonym naczyniem, Roztocze Wschodnie, wiosna 1966 r., fot. A. Wolańczyk (Archiwum domowe S.F. Gajerskiego)

Stanisław Franciszek Gajerski przy kole garncarskim, Roztocze Wschodnie, wiosna 1966 r., fot. A. Wolańczyk (Archiwum domowe S.F. Gajerskiego)

Eksploracje terenowe zaowocowały z kolei powstaniem kolekcji naczyń, a także zebraniem niezwykle ciekawych materiałów. Jest wśród nich zbiór kilkudziesięciu fotografii, które ukazują anonimowego – jak na razie – garncarza w trakcie pracy przy wytwarzaniu glinianych naczyń. Na kilku odbitkach widoczna jest postać naszego kolekcjonera w towarzystwie garncarza i jego rodziny. Niestety, nie udało się dotychczas ustalić w jakiej miejscowości znajdował się ten warsztat (pewne przesłanki wskazują na Werchratę). Z pewnością jednak istniał w jednym z dawnych ośrodków skupionych wokół Potylicza, które pozostały po polskiej stronie kordonu granicznego. Był to więc zapewne jeden z ostatnich takich warsztatów garncarskich na Roztoczu Wschodnim.

Autorem fotografii, a jednocześnie uczestnikiem tej wyprawy terenowej, która miała miejsce na wiosnę 1966 r., był cieszanowianin Adam Wolańczyk, przyjaciel Stanisława Gajerskiego, późniejszy popularny aktor Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu, z zamiłowania fotograf amator, a do tego ceniony poeta.

Badania terenowe Stanisława Franciszka Gajerskiego z udziałem Adama Wolańczyka (na fot.), cerkiew w Gorajcu, lata 60. XX w., Zbiory Muzeum Kresów w Lubaczowie

Fotografie wykonane przez Adama Wolańczyka odznaczają się dużymi walorami artystycznymi, które dodatkowo wzbogacają przekaz etnograficzny i historyczny. W kontekście opisywanego zagadnienia są jednak dla nas przede wszystkim dowodem, że interesująca nas kolekcja naczyń z szeroko rozumianego ośrodka potylickiego powstała w trakcie licznych wyjazdów na teren styku powiatów lubaczowskiego i tomaszowskiego. Zbiór ten gromadzony był w okresie intensywnych prac badawczych Stanisława Franciszka Gajerskiego i ukazywania się jego najważniejszych publikacji „garncarskich”, czyli od końca lat 50. do lat 80. XX w., a przeważnie w latach 60. XX w.

Obok problematyki ceramiki potylickiej badacz ten nieco później zainteresował się również dziejami kamieniarstwa bruśnieńskiego, kładąc podstawy pod wiedzę o tym ważnym rzemiośle, które zdominowało pejzaż kulturowy okolic Lubaczowa. Te dwa zagadnienia z zakresu kultury materialnej regionu lubaczowskiego: garncarstwo i kamieniarstwo stały się ważnym elementem bogatego dorobku naukowego Stanisława Franciszka Gajerskiego. W ostatnim okresie zasłynął przede wszystkim jako znawca dziejów polskiej konspiracji niepodległościowej podczas II wojny światowej na terenie powiatu lubaczowskiego i na sąsiednich obszarach. Nie było przy tym tematów historycznych, o których nie mógłby się wypowiedzieć, uzupełnić je o nowe wątki. W dorobku badacza jest kilkaset artykułów i recenzji opublikowanych w wielu krajowych i zagranicznych czasopismach naukowych oraz w prasie regionalnej i ogólnopolskiej. Stanisław Franciszek Gajerski należy niewątpliwie do największych historyków regionalistów, jakich wydała ziemia lubaczowska.

Potylicz – stolica garncarstwa na Roztoczu Wschodnim

Dzięki swym wnikliwym studiom Stanisław Franciszek Gajerski był niewątpliwie najlepszym w kraju znawcą dziejów Potylicza i miejscowego garncarstwa. Nasuwa się przy tym pytanie, czy, chociażby podczas pobytów we Lwowie na przełomie lat 60. i 70. XX w., miał okazję być w samym Potyliczu. Nie można tego wykluczyć, choć nie ma na to dowodów. Dzisiaj zapewne nie byłoby z tym większego problemu (choć trwająca od 2022 r. agresja rosyjska stwarza pewne zagrożenia), ale w czasach Ukrainy sowieckiej wyjazd na teren przygraniczny mógł nastręczać trudności i rodzić podejrzenia ze strony ówczesnych służb komunistycznych.

W swych publikacjach badacz opisał historię Potylicza, o którym wiadomo, że już we wczesnym średniowieczu był ważnym ośrodkiem grodowym na obszarze między Nadsaniem a Pobużem. W tym okresie Potylicz związany był już zapewne z wołością lubaczowską – staroruską organizacją terytorialną, poprzedniczką późniejszego powiatu. W źródłach objawił się w 1262 r. Pozostałością po tym okresie są ślady grodziska na Górze Przemienienia Pańskiego (zwanej też Horodyszcze), wznoszącej się nad miasteczkiem, na prawym brzegu rzeczki Tylicy. Tutaj lokowany był pierwszy, ufortyfikowany kościół parafialny.

Góra Przemienienia Pańskiego (Horodyszcze) w Potyliczu, fot. 2008 r., Archiwum Muzeum Kresów w Lubaczowie

Za czasów Księstwa Bełskiego, pozostającego w lennie książąt mazowieckich, Potylicz otrzymał prawa miejskie. Jak się przypuszcza, lokację przeprowadził książę Ziemowit IV na krótko przed erygowaniem parafii łacińskiej w 1423 r. Po inkorporacji Bełszczyzny do Korony miasto, jako własność królewska, stało się ważną częścią starostwa lubaczowskiego. Potylicz był drugim po Lubaczowie najważniejszym ośrodkiem miejskim w tej królewskiej tenucie. W 1498 r. król Jan Olbracht nadał Potyliczowi prawa magdeburskie, które odnowił król Zygmunt I Stary w 1523 r. Przywileje królewskie gwarantowały rozwój handlu. Odbywano tu rocznie „trzy jarmarki przez niedziel 12 trwające… i targi tygodniowe”.

Potylicz na trasie między Lubaczowem a Bełzem, fragment mapy Antonio Danti. Galeria Map Geograficznych w Pałacu Watykańskim, 1580–1583, Archiwum Muzeum Kresów w Lubaczowie

W XVI w., pomimo licznych zagrożeń, przede wszystkim najazdów tatarskich, miasto przeżywało okres swego największego rozwoju. Wówczas to właśnie Potylicz zasłynął jako duży i dobrze rozwinięty ośrodek garncarski, którego korzenie sięgały jeszcze XV w. W tym początkowym okresie z rzemiosłem garncarskim ściśle powiązane było kaflarstwo, łącznie ze stawianiem pieców. Podstawą rozwoju tego szeroko rozumianego rzemiosła były pokłady doskonałej jakości gliny (iłów mioceńskich), która przez kolejne stulecia była bogactwem Potylicza i całego regionu. Tereny te bogate były także w inne cenne surowce, jak np. piasek szklarski, który był wykorzystywany we wzmiankowanych już w XVI w. hutach szklanych (np. Huta Zielona położona na północ od Potylicza).

Kafel z przedstawieniem warsztatu garncarskiego, Potylicz, XVI w., zbiory Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego we Lwowie (kolekcja P. Linińskiego), fot. za: Dekor w ukrajinśkoji narodnoji keramiki, XVI – perszoji połowyny XX st., Lwiw 2007

Według ustaleń Stanisława Franciszka Gajerskiego w czasie apogeum rozwoju na terenie Potylicza działało aż 50 garncarzy, a liczba ta nie miała sobie równych na terenie całej Rzeczypospolitej, biorąc pod uwagę nawet duże miasta stołeczne. Rzemieślnicy mieszkali przy własnej ulicy garncarskiej. Zrzeszeni byli w niezależnym cechu wzmiankowanym już w połowie XVI w., zatwierdzonym ponownie przez króla Zygmunta III Wazę w 1615 r., a następnie przez kolejnych władców: Jana Kazimierza w 1649 r. i Augusta II w 1729 r. Cechmistrzami byli przeważnie rzemieślnicy narodowości polskiej, a członkami cechu Rusini, choć nie zawsze. W 1719 r. cechmistrzem był Bartosz Chojnicki, a w 1725 r. Wasyl Basaj.

Plan centrum Potylicza, 1749 r., zbiory Archiwum Państwowego w Przemyślu

Do ówczesnych powinności garncarzy potylickich wobec zamku starościńskiego w Lubaczowie, oprócz opłacania czynszu, należało dostarczenie „naczynia polewanego, garnków wielkich i małych, tyglów, rynek kop 6, prostych garnków do nabiału kop 3 i kafli polewanych kop 6”. Ponadto raz na trzy lata zobowiązani byli do stawiania w wyznaczonym miejscu pieca kaflowego. Niezbędny do szkliwienia naczyń ołów mieli obowiązek nabywać u arendarza starościńskiego lub kupców przyjeżdżających do miasteczka.

Garncarze odgrywali też ważną rolę w lokalnej społeczności. W latach 80. XVI w. burmistrzem Potylicza był Jakub Lach określany w źródłach jako „stary garncarz”, jeden z przywódców toczonego wówczas sporu między władzami miasta, które wspierał starosta lubaczowski, a miejscowymi wójtami dziedzicznymi.

Już w tym czasie wyroby z ośrodka potylickiego były znane na terenie całej południowo-wschodniej Rzeczypospolitej. Posiadały też swoją markę, znano je właśnie jako „potylickie”; były więc rozpoznawalne i bardzo cenione. Znakomity regionalista rzeszowski Franciszek Kotula odnalazł zapiski archiwalne potwierdzające wymienianie naczyń z Potylicza nawet w testamentach. I tak np. w 1684 r. „uczciwa i pracowita białogłowa Katarzyna Lisikowa” z Kąkolówki k. Rzeszowa przekazała swej córce w testamencie: „garców potylickich wielkich dwa”. Ranga wysokiej jakości wyrobów z ośrodka potylickiego utrzymała się do końca jego istnienia.

Pamiątką okresu świetności jest zachowana do dziś cerkiew pw. św. Ducha, ufundowana w XVI w., według tradycji, właśnie przez miejscowych garncarzy. Stąd też określana jest jako „cerkiew garncarska”. W zbiorach Muzeum Narodowego we Lwowie im. Andrzeja Szeptyckiego zachowała się pochodząca z tej świątyni chorągiew cechu garncarskiego w Potyliczu z 4 ćw. XVIII w.

Obok położonej w pobliżu, około 10 kilometrów na południowy-zachód, świątyni w Radrużu (obecnie oddział Muzeum Kresów w Lubaczowie) cerkiew potylicka uznawana jest za jedną z najstarszych drewnianych budowli sakralnych obrządku wschodniego na pograniczu polsko-ukraińskim. Obydwie te świątynie w gronie 16 innych drewnianych cerkwi szeroko pojętego regionu Karpat zostały w 2013 r. wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Cerkiew pw. św. Ducha w Potyliczu, fot. 2008 r., Archiwum Muzeum Kresów w Lubaczowie

Od końca XVII w., wobec ogromnych zniszczeń materialnych w wyniku pożarów i wojen, a także wzrostu obciążeń podatkowych, nastąpił regres rzemiosła garncarskiego w samym Potyliczu i przeniesienie części produkcji do sąsiednich wsi, głównie do Dziewięcierza, Hrebennego i Kamionki Wołoskiej, a później także do Werchraty. Słabła też pozycja samego miasta. Po lokacji w pobliżu Rawy Ruskiej ustaliły się nowe szlaki komunikacyjne, które omijały Potylicz.

Na początku XVIII w. w samym miasteczku było zaledwie ok. 10 rzemieślników, a powiązany z nim lokalny ośrodek garncarski w Dziewięcierzu liczył ich od 5 do 8, a później wzrósł nawet do 17 garncarzy. Jednocześnie w Hrebennem i Kamionce Wołoskiej funkcjonowało po 6 warsztatów garncarskich. W tej ostatniej miejscowości liczba ta później znacznie się powiększyła (do 32–34 warsztatów). Znaczny, wiejski ośrodek garncarski rozwinął się też w Siedliskach. Garncarze dziewięcierscy skupieni byli we własnym cechu, który – co jest pewnym ewenementem – działał w środowisku wiejskim, równolegle z cechem miejskim w sąsiednim Potyliczu.

Potylicz, fragment mapy Friedricha von Miega: Karte des Königreiches Galizien und Lodomerien (BIXa390 Col.XIX Sect.208), 1779–1783, zbiory Archiwum Wojennego w Wiedniu

Po upadku Rzeczypospolitej Potylicz znalazł się w zaborze austriackim, na terenie Galicji. Miasteczko wedle słów hrabiego Ewarysta Kuropatnickiego było nadal „fabryką garnków sławne”. Swe apogeum rozwoju przeżywał również ośrodek dziewięcierski, liczący kilkudziesięciu garncarzy. W XIX w. liczba garncarzy w samym Potyliczu wzrosła do 20, a wśród rzemieślników znajdowali się zarówno Polacy (m.in. Grzegorz Pruchniak), Ukraińcy (np. Grzegorz Basaj), jak i Żydzi (np. Abraham Reiman). Do najbardziej znanych garncarzy tego okresu należał Piotr Urbański, którego ogromnych rozmiarów dwa garnki wykonane w 1887 r. znajdują się kolekcji Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego we Lwowie. Z kolei jeden z majstrów o nazwisku Snihur zdobywał doświadczenie w Warszawie, Krakowie, Wiedniu i Pradze.

„Kopalnia gliny tyglowej” pod Dziewięcierzem, fragment „Geometrycznego planu dóbr Potylicza z przyległościami w obwodzie Żółkiewskim zrobionego w r. 1847 przez Juliana Alex. Kamińskiego”, 1847 r., źródło: Polona

W XIX w. produkcja ceramiczna wyszła nawet poza ramy rzemiosła ludowego o charakterze małomiasteczkowym i wiejskim. W połowie XIX w. pod Dziewięcierzem odnotowano istnienie kopalni „wybornej gliny tyglowej, którą w dalekie strony do hut szklanych rozwożą”. Na terenie samego miasteczka ulokowała się ponadto niewielka wytwórnia fajansu, która wedle Ludwika Dziedzickiego: „dostarczała wyrobów, mogących rywalizować z zagranicznemi”. Na podstawie ustaleń Zdzisława Pizuna i Ryszarda Gawrysia w Potyliczu istniały właściwie dwie farfurnie, które funkcjonowały zaledwie kilkadziesiąt lat od połowy do końca XIX w. Pierwsza z nich położona była w centrum miasteczka, na południe od góry Przemienienia Pańskiego, w pobliżu zabudowań dworskich należących do założyciela zakładu Mikołaja Świątkiewicza. W 1885 r. powstała druga fabryczka zbudowana przez jednego z dzierżawców pierwszego zakładu. Istnienie tych farfurni można powiązać z podobnymi i znacznie większymi wytwórniami istniejącymi w analogicznym czasie w sąsiednich miejscowościach: Lubyczy Królewskiej, Siedliskach, w Rawie Ruskiej i nieco dalej na wschód w Glińsku pod Żółkwią. W pobliżu Potylicza, na terenie kolonii niemieckiej Einsingen, istniała również cegielnia oparta na lokalnych złożach gliny.

Lokalizacja fabryki fajansu w Potyliczu, fragment mapy topograficznej w skali 1:25 000 (P48-S37-B), 1933 r., Archiwum Muzeum Kresów w Lubaczowie

Znaki wyciskane na naczyniach w fabryce fajansu w Potyliczu, 2 poł. XIX w., za: L. Chróścicki, Fajans. Znaki wytwórni europejskich, Warszawa 1989

Zapewne ważne znaczenie dla potylickiego rzemiosła garncarskiego odgrywała hamernia miedzi, zlokalizowana w pobliskiej wsi Prusie. Nie można wykluczyć, iż z tego zakładu rzemieślnicy czerpali tlenek miedzi niezbędny do pokrywania naczyń szkliwem w charakterystycznym dla ośrodka potyliczego kolorze zielonym.

Przełom XIX i XX w. był kolejnym okresem prosperity ośrodka potylickiego. Z tego okresu pochodzi większość wyrobów zachowanych w zbiorach muzealnych w Polsce i na Ukrainie.

Na początku XX w. zaznaczył się pewien regres. W Potyliczu było już tylko dziesięciu rzemieślników garncarskich, a w latach 20. XX w. ich liczba spadła do pięciu. W okresie międzywojennym zaczęły funkcjonować w Potyliczu swoiste „fabryki” garncarskie, w których żydowscy właściciele zatrudniali po 7–10 robotników wytwarzających naczynia na sposób „masowy”. W tym samym czasie w Dziewięcierzu było również ok. 10 garncarzy – wszyscy narodowości ukraińskiej. Garncarze posiadali swe warsztaty z piecami w różnych częściach wsi, głównie w położonej centralnie Dolinie (warsztaty Mołoki, Snihura, Czobota, Czerkasa). W tym okresie na krótko pojawił się także niewielki ośrodek garncarski w sąsiedniej Werchracie z trzema warsztatami. Jeden z nich należał do Michała Szupera.

Wyroby garncarskie były rozwożone konnymi furmankami przez samych rzemieślników lub hurtowników. W ten sposób naczynia docierały na teren rozciągnięty od Sokala na północy, Sanoka na południu, Lwowa na wschodzie i Rzeszowa na zachodzie.

Produkcja garncarska utrzymała się w okolicach Potylicza do czasów przymusowych przesiedleń ludności po wytyczeniu granicy państwowej u schyłku II wojny światowej. Ostatni garncarze po polskiej stronie opuścili swe warsztaty w drugiej połowie lat 40. XX w. (ostatnim był Michał Czobot z Dziewięcierza). Natomiast na terenie Potylicza, już w granicach sowieckiej Ukrainy, jeszcze w latach 60. XX w. funkcjonowały kaflarnie, które podtrzymywały stare tradycje tego ośrodka.

Walory kolekcji Stanisława Franciszka Gajerskiego

Zarysowane w skrócie przemiany dziejowe garncarstwa potylickiego, które Stanisław Franciszek Gajerski szerzej omówił w swych pracach, są doskonałym wstępem do przedstawienia walorów samej kolekcji. Nie wiemy, czy jej twórca opracował spis bądź katalog swych zbiorów. Na podstawie wiedzy zawartej w drukowanych artykułach cieszanowskiego badacza można pokusić się o dokonanie wstępnej analizy obiektów w zakresie ich techniki wykonania, zdobnictwa, formy, a w końcu ich pochodzenia i datowania.

Pierwszym czynnikiem, który brano pod uwagę, wydzielając grupę 26 potylickich wyrobów garncarskich spośród wszystkich obiektów wchodzących w skład zbiorów ceramicznych Stanisława Franciszka Gajerskiego, jest materiał, z którego są wykonane. To doskonałej jakości glina garncarska – jeden z najbardziej charakterystycznych wyróżników garncarstwa rejonu potylickiego. Ten specyficzny rodzaj surowca rozpoznawalny jest już przy pierwszym kontakcie z naczyniem czy kaflem. Glinę kopano w samym Potyliczu i w Dziewięcierzu, a eksploatację ułatwiał swobodny dostęp i stosunkowo niskie czynsze dla garncarzy. Występowanie pokładów tego cennego surowca leżało z pewnością u podstaw powstania i rozwoju, a także niewątpliwego sukcesu gospodarczego, jakie osiągnęły w przeszłości wyroby potylickie. Jasna, kaolinowa, bezżelazista glina znakomicie poddawała się modelowaniu, a po wypaleniu uzyskiwała charakterystyczny kremowy kolor. Wytoczone z niej naczynia uzyskiwały bardzo cienki czerep, który dodatkowo wygładzano szmatką. Delikatne na pozór, cienkie ścianki stały się typową cechą garncarstwa potylickiego. Te właściwości naczyń były dostrzegane i doceniane przez nabywców.

Drugim elementem charakterystycznym dla całej kolekcji naczyń jest zdobnictwo w postaci polewy i malatury. Tu również garncarze z ośrodków potylickich wypracowali właściwe sobie cechy. Gruba, szklista glazura ołowiowa, barwiona tlenkami miedzi na intensywny kolor zielony, stała się najbardziej rozpoznawalną cechą tych naczyń. Stosowano również polewę żółtą (ulubioną przez garncarzy dziewięcierskich), brązową (opartą na tlenkach żelaza) lub bezbarwną, podkreślającą kolor czerepu po wypaleniu. Polewy nakładano głównie na wewnętrzną powierzchnię naczynia dla zwiększenia nieprzesiąkliwości czerepu. Stronę zewnętrzną pokrywano częściowo, pozostawiając odsłonięte dno i dolną część brzuśca, lub w całości. Częstym zabiegiem było glazurowanie jedynie krawędzi wylewu – co może mieć pewne uzasadnienie użytkowe (wzmocnienie tej części naczynia); nanoszono również nieregularne, przeważnie łezkowate plamy glazury na brzusiec, po obydwu stronach nasady ucha – co z kolei wydaje się być zabiegiem czysto dekoracyjnym, ale też bardzo oryginalnym i niemającym odpowiedników w innych ośrodkach garncarskich.

Garnek, glina biała, drobnoziarnista, wypalana, częściowo szkliwiona w kolorze żółtym i zielonym, śr. dna 14 cm, wys. 20,5 cm, potylicki rejon garncarski, pocz. XX w., kolekcja S.F. Gajerskiego w zbiorach Muzeum Kresów w Lubaczowie (nr inw. ML/E/4224)

Dzban, glina biała, kremowa, drobnoziarnista, wypalona, częściowo szkliwiona, malowana angobą, śr. dna 12 cm, wys. 26 cm, Dziewięcierz (?), potylicki rejon garncarski, pocz. XX w., kolekcja S.F. Gajerskiego w zbiorach Muzeum Kresów w Lubaczowie (nr inw. ML/E/4237)

Najliczniejszą grupę naczyń w kolekcji Stanisława Franciszka Gajerskiego tworzy ceramika nieglazurowana, czyli biskwity. Naczynia tego rodzaju nazywane w źródłach „zgrzebnymi”, „białymi” lub „zwykłymi” są również zdobione, ale w bardziej oszczędny sposób. Do tego celu wykorzystywano białą, a częściej czerwoną glinkę, którą malowano spiralnie biegnące proste lub faliste linie. Ujmują one nasadę szyjki oraz górną część brzuśca. Malaturę nanosiło się, obracając naczynie na kole garncarskim jeszcze przed naklejeniem ucha. Na niektórych naczyniach widać jednak linie przerwane na wysokości ucha. W podobny sposób zdobi się te same fragmenty naczynia w postaci rytych, prostych lub falistych linii.

Garnuszek, glina biała, drobnoziarnista, wypalana, nieszkliwiona, malowana angobą, śr. dna 7,5 cm, wys. 12 cm, potylicki rejon garncarski, pocz. XX w., kolekcja S.F. Gajerskiego w zbiorach Muzeum Kresów w Lubaczowie (nr inw. ML/E/4227)

Odmienną formę dekoracji naczyń stosowaną w ośrodku dziewięcierskim prezentują garnki „pasamoniaste” z pionowymi paskami z brązowej i zielonej glazury. Do tego rodzaju zdobienia nawiązują dwojaki, pokryte od zewnątrz białą glinką, na którą naniesiono pionowe linie w kolorze ciemnobrązowym (faliste) i ciemnożółtym (proste).

Dwojaki, glina biała, wypalana, szkliwiona w kolorze ciemnobrązowym i ciemnożółtym na pobiałce, śr. dna 10 cm, wys. 15,5 cm, Dziewięcierz (?), potylicki rejon garncarski, XIX/XX w., zbiory Muzeum Kresów w Lubaczowie (nr inw. ML/E/463)

W warsztatach potylickich wytwarzano głównie naczynia użytkowe w kilku podstawowych, bardziej zuniwersalizowanych formach (dzbany, garnki, garnuszki, dwojaki, bańki, rynki na nóżkach, misy, makutry). W kolekcji Stanisława Franciszka Gajerskiego przeważają garnki i garnuszki (15 obiektów), a także różnej wielkości dzbany i dzbanki (6 sztuk). Interesującą formę posiadają garnki z rozszerzonym wylewem (tzw. hładuszki), służące do przechowywania mleka (4 sztuki).

Garnek „hładuszka”, glina jasnobrązowa, szara, drobnoziarnista, wypalana, nieszkliwiona, malowana angobą, śr. dna 11,5 cm, wys. 22 cm, potylicki rejon garncarski, XIX/XX w., kolekcja S.F. Gajerskiego w zbiorach Muzeum Kresów w Lubaczowie (nr inw. ML/E/4235)

Pod względem czasu powstania najstarszym obiektem kolekcji wydaje się być kafel piecowy w typie płaskim (tzw. środkowy). Obiekt ten wprawdzie zachował się jedynie w połowie, ale posiada na powierzchni bardzo interesujący, lekko wypukły relief o motywach roślinnych. Dekoracja oraz forma kafla (awers płaski, rewers z szerokim rantem) może wskazywać na okres jego powstania w XVIII w. Podobne, nieco starsze kafle znajdowały się w znanej Stanisławowi Franciszkowi Gajerskiemu kolekcji Petra Linińskiego.

W przypadku całego zestawu naczyń przyjęto, że powstały w większości na początku lub w pierwszej tercji XX w., czyli w ostatniej fazie funkcjonowania potylickich ośrodków garncarskich. Tylko nieliczne naczynia, ze względu na bardziej archaiczną formę widoczną chociażby w kształcie szyjki, datowano wstępnie na XIX lub przełom XIX/XX w. Nie można też wykluczyć, że do kolekcji trafiły wyroby pochodzące z badanego na Roztoczu Wschodnim warsztatu garncarskiego, czyli mogły być wytworzone krótko przed 1966 r. Do tych naczyń należy garnek w typie „hładuszki” o lekko zdeformowanym brzuścu, wyraźnie pozbawiony śladów używania i podobny do naczyń widocznych na fotografiach Adama Wolańczyka.

Dzban, glina biała, drobnoziarnista, wypalona, szkliwiona w kolorze żółtym (odcień zielonkawy), ryta dekoracja, śr. dna 12,5 cm, wys. 29,4 cm, Dziewięcierz (?), potylicki rejon garncarski, pocz. XX w., kolekcja S.F. Gajerskiego w zbiorach Muzeum Kresów w Lubaczowie (nr inw. ML/E/4242)

W tym momencie dochodzimy do wątku pochodzenia naczyń tworzących kolekcję Stanisława Franciszka Gajerskiego. Jak wspomnieliśmy na wstępie, kwestia, z której dokładnie miejscowości rejonu potylickiego, czy z samego Potylicza, czy z Dziewięcierza, Hrebennego, a może z Werchraty, pochodzą poszczególne naczynia, wobec podobnego pod względem formalnym asortymentu produkcji, wydaje się obecnie trudna do ustalenia. Jeśli jednak przyjmiemy, że obiekty te w większej części zostały odnalezione i pozyskane do zbiorów w trakcie badań terenowych prowadzonych jedynie w polskiej części dawnego potylickiego rejonu garncarskiego, to teoretycznie mogły pochodzić ze wspomnianych powyżej miejscowości. Wśród nich wybijał się głównie Dziewięcierz jako drugi pod względem wielkości ośrodek garncarski po Potyliczu i to właśnie w warsztatach garncarskich w tej miejscowości mogła być wykonana znaczna część obiektów z kolekcji.

W przypadku naczyń odnalezionych poza miejscowościami związanymi z produkcją garncarską (np. owe dwa wspomniane we wstępie garnuszki z Cieszanowa) nie jesteśmy w stanie określić ich dokładnego miejsca wytworzenia. W takich okolicznościach przyjęte wyżej określenie – „potylicki rejon garncarski” – może być pomocne. Rozwój badań nad rzemiosłem garncarskim z pewnością pozwoli w przyszłości bardziej precyzyjnie wyodrębnić produkcję poszczególnych ośrodków skupionych wokół Potylicza.

Naczynia z kolekcji Stanisława Franciszka Gajerskiego zachowały się w różnym stanie technicznym, często ze znacznymi ubytkami. Niemal wszystkie w mniejszym lub większym stopniu wymagają konserwacji. Nie umniejsza to jednak ich wartości jako unikalnego zbioru, prezentującego dorobek garncarstwa potylickiego w jego niemal klasycznej postaci.

Kolekcja Stanisława Franciszka Gajerskiego połączona z jego badaniami, opublikowanymi artykułami i materiałami z domowego archiwum jest elementem dziedzictwa rzemiosła garncarskiego. W minionych stuleciach odgrywało ono ważną rolę w życiu społecznym jako istotna forma gospodarki. Nie inaczej było na obszarze współczesnego pogranicza polsko-ukraińskiego, na Roztoczu Wschodnim. Potylicki ośrodek garncarski zdominował ten region i stał się jednym z największych centrów produkcji naczyń i kafli glinianych na terenie Rzeczypospolitej.

W tym kontekście kolekcja zebrana z dużym wysiłkiem przez Stanisława Franciszka Gajerskiego posiada istotne znaczenie. Połączona ze zbiorami ceramiki potylickiej w Muzeum Kresów w Lubaczowie tworzy liczący się w kraju zbiór wyrobów dawnego garncarstwa ludowego i małomiasteczkowego o kresowej proweniencji.

Od 2023 r. muzealna kolekcja garncarstwa potylickiego stopniowo poddawana jest pracom restauratorskim. Prowadzi je z dużym sukcesem Joanna Głaz (ARGENTUM Konserwacja Dzieł Sztuki z siedzibą w Krakowie).

W przyszłości planuje się udostępnienie muzealnych zbiorów ceramiki potylickiej w zagrodzie garncarskiej w Parku Historyczno-Etnograficznym „Przygódek” w Zespole Zamkowo-Parkowym w Lubaczowie. Kolekcja ta otrzyma wówczas imię najwybitniejszego badacza ośrodków garncarskich w Potyliczu i okolicach – Stanisława Franciszka Gajerskiego.

Malowana angobą dekoracja dzbana, potylicki rejon garncarski, XIX/XX w. kolekcja S.F. Gajerskiego w zbiorach Muzeum Kresów w Lubaczowie (nr inw. ML/E/4236)

Wernisaż wystawy „Garnki z Roztocza. Pamięco Stanisława Franciszka Gajerskiego (1932–2021)” odbył się w Zespole Cerkiewnym w Radrużu w niedzielę, 16 czerwca 2024 r. Wystawa czynna w dniach 16 czerwca – 1 września 2024 r. Powstanie wystawy wsparli: Nadleśnictwo Lubaczów, Miasto i Gmina Cieszanów, Bank Spółdzielczy w Lubaczowie, Nadleśnictwo Narol.
BIBLIOGRAFIA

Chróścicki L., Fajans. Znaki wytwórni europejskich, Warszawa 1989.

Dewjatyr ta dewjatyrci, red. W. Czich, I. Szuper, Lwiw 2016.

Dziedzicki L. [Lu. Dz.], Potylicz z Wójtowszczyzną, hasło w: Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, red. F. Sulimierski, B. Chlebowski, W. Walewski, t. VIII, Warszawa 1887.

Feduszka J., Potylicz – miejsce tajemnicze, „Gazeta Horyniecka”, nr 64, styczeń–marzec 2017.

Gajerski S.F., Artystyczne zbiory Wilanowa, wyd. II, Warszawa 1982 (recenzja), „Materiały i Studia Muzealne”, t. 5, Przemyśl 1982.

Gajerski S.F., Bruśnieński rejon kamieniarski, [w:] Sprawozdania z posiedzeń naukowych oraz działalności Towarzystwa Przyjaciół Nauk i innych towarzystw naukowych i kulturalnych miasta Przemyśla, Przemyśl 1965.

Gajerski S.F., Formy zbytu i zasięg wyrobów potylickich za czasów Rzeczpospolitej przedrozbiorowej, „Z Naszej Ziemi. Biuletyn Informacyjny Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego Oddział w Przemyślu”, nr 8, 1967.

Gajerski S.F., Garncarze i druciarze kańczuccy w XVII–XIX wieku (zestaw materiałów źródłowych), „Polska Sztuka Ludowa”, R. 30, nr 1, 1976,.

Gajerski S.F., Garncarze na terenie Rusi Czerwonej w XVI wieku, „Rocznik Przemyski”, t. 13, 1970.

Gajerski S.F., Materiały do historii ośrodków garncarskich w Potyliczu i okolicy, „Polska Sztuka Ludowa”, R. 14, nr 1, 1960.

Gajerski S.F., Materiały źródłowe tyczące bruśnieńskiego ośrodka kamieniarskiego okresu gospodarki folwarczno-pańszczyźnianej, „Polska Sztuka Ludowa”, R. 23, nr 3–4, 1969.

Gajerski S.F., Potylicki ośrodek garncarski w XVI wieku, „Z Naszej Ziemi. Biuletyn Informacyjny Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego Oddział w Przemyślu”, nr 6, 1966.

Gajerski S.F., Potylicki ośrodek kaflarski w XVI–XVIII w., „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej”, R. 20, nr 3, 1972.

Gajerski S.F., Produkcja kafli w Sieniawie w świetle źródeł z XVII wieku, „Biuletyn Historii Sztuki”, R. 31, nr 2, 1969.

Gajerski S.F., Zarys historii sieniawskiego ośrodka kaflarskiego. Przyczynek do dziejów produkcji kafli na obszarze Rusi Czerwonej w końcu XVII i 1 połowie XVIII wieku, „Rocznik Stowarzyszenia Miłośników Jarosławia”, t. 8, 1972.

Gajkowa O., Kultura ludowa okolic Hor i Potylicza, cz. 1: Kultura materialna, „Prace i Materiały Etnograficzne”, t. 6, red. J. Gajek, Lublin 1947.

Goldstein M., Kultura i sztuka narodu żydowskiego na ziemiach polskich. Zbiory Maksymiljana Goldsteina, Lwów 1935.

Horn M., Zaburzenia wiejskie w starostwie lubaczowskim w latach 1600–1648, „Rocznik Przemyski”, t. IX, z. 2, 1962.

Horn M., Lubaczów i ziemia lubaczowska do połowy XVII w. (ze szczególnym uwzględnieniem pierwszej połowy XVII w.), „Rocznik Lubaczowski”, t. 1, 1967.

Horn M., Rzemiosło miejskie województwa bełskiego w pierwszej połowie XVII wieku. Zagadnienie kryzysu gospodarczego Rzeczypospolitej szlacheckiej w XVII w., Wrocław 1966.

Iwaszkiw H., Dekor w ukrajinśkoji narodnoji keramiki, XVI – perszoji połowyny XX st., Lwiw 2007.

Janeczek A., Osadnictwo pogranicza polsko-ruskiego. Województwo bełskie od schyłku XIV do początku XVII w., Warszawa 1993.

Kamiński J.A., Opisanie dóbr Potylicza z przyległościami: Dziewięcierz, kolonia Eisingen, Prusie i Wójtowszczyzna, w obwodzie żółkiewskim położonych, „Rozprawy C.k. Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarczego”, t. 4, Lwów 1848.

Kotula F., Materiały do dziejów garncarstwa z terenu województwa rzeszowskiego, Rzeszów 1956.

Kotula F., Rozmowy ze skorupami, czyli rzecz o plastyce garncarskiej i jej wymowie historyczno-społecznej, Rzeszów 1969.

Kosiw R., Horugwi zi zbirki Nacionalnoho Muzeju u Lwowi im. Andreja Szeptyćkoho, „Litopys Nacjonalnoho Muzeju u Lwowi imeni Andreja Szeptyćkoho”, nr 4 (9), Lwiw 2006.

Kubrak Z., Stanisław Franciszek Gajerski (1932–2021), „Lubaczów 2021”, Jednodniówka Towarzystwa Miłośników Ziemi Lubaczowskiej i Urzędu Miasta w Lubaczowie.

Kuropatnicki E.A. hr., Geografia albo dokładne opisanie Królestw Galicyi i Lodomeryi, Lwów 1858.

Lewko M., Z przeszłości Prusia, „Gazeta Horyniecka”, nr 44, lipie–wrzesień 2016.

Lininśkyj P., Powernene z nabuttija. Wynyknenija ta rozwitok relefnoji kachli w Hałyczyni, Lwiw 1998.

Matejko K., Narodna keramika zachodnych obłastej Ukrajinskoji RSR XIX–XX st., Istoryko-etnohraficzne doslidżednija, Kyjiw 1959.

Mazur J., Drewniane cerkwie złotego wieku, „Monument. Studia i Materiały Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków”, nr 2, 2005.

Mazur J., Radruż. Cerkiew w przestrzeni pogranicza, fot. K. Kłysewicz, T. Mielnik, T. Michalski, A. Mróz, Rzeszów–Lubaczów 2023.

Milaiewa L., Stynopis Potełycia. Wyzwolna borotba ukrajinśkoho narodu w mystectwi XVII st., Kijów 1969.

Pizun Z., Gawryś R., Fabryki ceramiki w Lubyczy Królewskiej i Siedliskach Tomaszowskich, „Rocznik Tomaszowski”, t. 7, Tomaszów Lubelski 2018.

Prochaska A., Z przeszłości Potylicza, Lwów 1913.

Róg T., Przewodnik po gminie Cieszanów i rejonie żółkiewskim, Cieszanów 2007.

Róg T., Mowa wygłoszona na Mszy pogrzebowej śp. Stanisława Franciszka Gajerskiego w dniu 9 czerwca 2021 r. w kościele pw. św. Wojciecha w Cieszanowie, „Nasza Parafia”, nr 7 (22), lipiec 2021.

Reinfuss R., Garncarstwo ludowe, Warszawa 1955.

Siczynśkyj W., Budiwnyctwo mista Potyłycza, „Zapysky Naukowoho Towarystwa imeny Szewczenka”, t. 147, Lwów 1927.

Starzewska M., Jeżewska M., Polski fajans, Wrocław 1978.

Stupnicki H., Galicya pod względem topograficzno-geograficzno-historycznym, Lwów 1849.

Ważny M., Żegnaj Adamie!, „Kresowiak Galicyjski”, nr 6, 2022.

Winiarska K., Trojanowska M., Czerska L., Kot B., O kaflach, tudzież o garncarzach, kaflarzach i zdunach w Przemyślu, Przemyśl 2006.

Nazwa wystawy
  • Garnki z Roztocza. Pamięci Stanisława Franciszka Gajerskiego (1932–2021)

Miejsce prezentowania
  • Zespół Cerkiewny w Radrużu

Czas trwania
  • 16 czerwca – 1 września 2024 r.

Opieka kuratorska
  • Janusz Mazur, Piotr Zubowski

 

 

 

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Skip to content