Muzeum Kresów w Lubaczowie

81. rocznica wybuchu powstania warszawskiego

Pierwszego sierpnia, jak każdego roku, obchodzimy rocznicę jednego z największych i najważniejszych zrywów niepodległościowych w historii państwa polskiego. Powstanie warszawskie urosło bowiem do rangi symbolu walki Polaków z okupantem niemieckim w czasie II wojny światowej. Sam fakt, że do dziś wzbudza wiele kontrowersji i jest żywo dyskutowane przez niezliczone grono historyków, politologów, pisarzy, publicystów i specjalistów różnych dziedzin, świadczy o tym, jak ważne jest to wydarzenie dla współczesnej historii naszego kraju.

U podstawy podjęcia decyzji o wybuchu powstania przez Komendanta Głównego Armii Krajowej gen. Tadeusza „Bora” Komorowskiego stało kilka przyczyn. Najważniejszą z nich była obawa o przyszły los państwa polskiego, którego przedwojenne terytorium wyzwalane było spod okupacji niemieckiej przez oddziały Armii Czerwonej. Dowództwo AK słusznie uważało, że Polska stanie się państwem marionetkowym, kontrolowanym przez ZSRR za pomocą rodzimych komunistów. Potwierdzały to również wydarzenia, które miały miejsce na Kresach Wschodnich, gdzie zainicjowano akcję „Burza”, w ramach której oddziały AK pomagały i współpracowały z Armią Czerwoną przy oswobadzaniu ziem polskich. Jednak po wyparciu Niemców i ujawnianiu się żołnierzy podziemia akowskiego byli oni rozbrajani, a następnie aresztowani przez Sowietów. Wobec tego podjęto decyzję o odbiciu Warszawy z rąk Niemców jeszcze przed wejściem do miasta Armii Czerwonej, chociaż z militarnego punktu widzenia było to działanie bardzo trudne do zrealizowania, głównie ze względu na duże niedostatki w uzbrojeniu i zaopatrzeniu powstańców.

Powstanie warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 r. o godzinie 17.00  (godzina „W”). Wtedy to oddziały powstańcze we wszystkich dzielnicach Warszawy zaatakowały strategiczne obiekty zajmowane przez Niemców w stolicy. Walki pierwszego dnia tylko częściowo okazały się sukcesem. Bardzo wielu istotnych pozycji nie udało się zająć. Spowodowane to było m.in. trudnościami z mobilizacją, na którą nie pozostawiono zbyt wiele czasu, czego konsekwencją było nie dotarcie wielu oddziałów na wyznaczone stanowiska, a także niedostarczenie części uzbrojenia i amunicji. Historycy wskazują również na zbyt dużą ilość celów, które jednocześnie zostały zaatakowane.

Największe sukcesy powstańcy osiągnęli w Śródmieściu i na Starym Mieście. Udało się również opanować część Mokotowa, Woli, Ochoty oraz innych dzielnic, szczególnie na lewym brzegu Wisły. Dużo gorzej przedstawiała się sytuacja na prawym brzegu, na Pradze, gdzie udało się zająć jedynie kilka obiektów, które bardzo szybko z powrotem trafiły w ręce Niemców i już trzeciego dnia walki powstańcze dobiegły końca.

Pomimo trudności i wielu niepowodzeń pierwszego dnia powstania, spotkało się ono z wielkim entuzjazmem ludności stolicy, co także istotnie wpłynęło na morale żołnierzy i dowódców. Niestety sytuacja była skrajnie niekorzystna – komunikacja pomiędzy zajętymi obszarami poszczególnych dzielnic była mocno utrudniona lub niemożliwa. Do 4 sierpnia przeprowadzono jednak wiele ataków na pozycje niemieckie i udało się zdobyć kilka kluczowych obiektów w mieście (m.in. zajęto Żoliborz). Od tego momentu Komendant Okręgu Warszawskiego AK płk Antoni Chruściel ps. „Monter”, który faktycznie dowodził powstaniem, nakazał przejście do obrony i umacniania swoich pozycji. W mieście pojawiły się wtedy także jednostki pomocnicze armii niemieckiej, które natychmiast przystąpiły do odzyskiwania utraconych terenów. Nie było to jednak łatwe, o czym niejednokrotnie meldowali dowódcy niemieccy, ponieważ opór powstańców był niezwykle zaciekły.

Okupant posiadał przewagę w nowoczesnym uzbrojeniu i całkowitej kontroli nieba. Niszczycielskie naloty Luftwaffe przyniosły śmierć tysiącom cywilnych mieszkańców i zniszczyły dużą część zabudowań miejskich. W pierwszej kolejności Niemcy postanowili wyprzeć oddziały powstańcze z Woli i Ochoty. Udało im się to po ciężkich walkach dopiero 12 sierpnia. Następnym celem stało się Stare Miasto, to tutaj rozegrała się ponad dwutygodniowa bitwa, która trwała aż do 2 września. Pomimo znacznych strat, Niemcom udało się opanować tę część stolicy. Wielu powstańców również zapłaciło najwyższą cenę w obronie tego odcinka walk. Spośród ponad 7 tys. udało się przedostać do Śródmieścia około 4,5 tys. żołnierzy. Po tych wydarzeniach Niemcy przystąpili do odzyskiwania Powiśla, ponieważ szerszy dostęp do brzegów Wisły był kluczowy z operacyjnego punktu widzenia i konfrontacji z Armią Czerwoną. Ta jednak już 14 września zdołała opanować warszawską Pragę i wyparła hitlerowców z prawego brzegu. Było to też nadzieją dla coraz bardziej wycieńczonych walką oddziałów polskich. Stalin jednak umyślnie chciał doprowadzić do upadku powstania i jedynie w wyniku nacisków polskich żołnierzy i aliantów przeprowadzono desanty na kilka przyczółków po drugiej stronie rzeki, by pomóc powstańcom. Nie miało to jednak większego przełożenia na wynik powstania, a wielu żołnierzy z 1. Armii Wojska Polskiego zapłaciło życiem za pomoc powstaniu.

W drugiej połowie września sytuacja walczących oddziałów polskich stała się krytyczna. Do 27 września upadły dzielnice Mokotów i Żoliborz. W jednym i drugim przypadku zdobywanie terenu przez Niemców okupione było ciężkimi stratami. Mając świadomość, że położenie powstańców stało się beznadziejne, dowództwo AK zdecydowało się na pertraktacje z Niemcami. Miały one miejsce w Ożarowie Mazowieckim i zakończyły się podpisaniem 2 października 1944 r. kapitulacji oddziałów polskich. Żołnierze mieli otrzymać prawa kombatanckie, zaś Niemcy zobowiązali się, że nie będą więcej niszczyć budynków stolicy, szczególnie tych ważnych z punktu widzenia kultury i dziedzictwa (później złamali tę obietnicę i zniszczyli pozostałą część Warszawy). Ludność cywilna Warszawy miała zostać wysiedlona.

Bilans walk był niezwykle tragiczny: śmierć poniosło ok. 16 tys. powstańców, jednak w wyniku bombardowań, egzekucji niemieckich i fatalnej sytuacji bytowej zginęło od 150 do 200 tys. cywilów. Około 600 tys. cywilnych mieszkańców Warszawy i pobliskich miejscowości zostało wysiedlonych, z czego niemal 150 tys. skierowano do obozów koncentracyjnych. Zniszczeniu uległo ponad 80% zabudowy lewobrzeżnej Warszawy. W oficjalnych meldunkach niemieckich liczbę poległych żołnierzy określono na 1570, co wydaje się liczbą zaniżoną. W późniejszym okresie głównodowodzący niemieckich oddziałów Erich von dem Bach-Zelewski określił straty niemieckie na 10 tys. zabitych, 7 tys. zaginionych i 9 tys. rannych.

Dziś należy pamiętać przede wszystkim o ofiarności warszawiaków i determinacji, by po latach okupacji znów poczuć się wolnymi. Abstrahując od ocen i analiz, których znajdziemy mnóstwo, nie powinniśmy stracić z oczu najważniejszego – powstanie warszawskie stało się kolejnym symbolem walki narodu polskiego o niepodległość i przez pryzmat tej walki należy je oceniać, a jego bohaterom oddawać hołd i dbać o ich pamięć.  

Mateusz Żurek

***

Pierwszego sierpnia, w godzinę „W”, wspólnie z harcerzami i zuchami z Hufca Związku Harcerstwa Polskiego im. ks. hm. Wiktora Haasa-Paneckiego spotkamy się w Zespole Zamkowo-Parkowym w Lubaczowie by oddać cześć powstańcom. Zapraszamy serdecznie do dołączenia do nas!

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Skip to content