Muzeum Kresów w Lubaczowie

Rozmowa dwunasta. Anna Kudzia

PRZESZŁOŚĆ DLA PRZYSZŁOŚCI*

Z Anną Kudzią konserwatorką dzieł sztuki, aktywistką społeczną i edukatorką, prezeską Fundacji Fundamenty Kultury oraz koordynatorką projektu Ukraina Pomagamy rozmawiała w Zespole Cerkiewnym w Radrużu Dorota Janiszewska-Jakubiak.

Anna Kudzia – dyplomowany konserwator dzieł sztuki, absolwentka Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem oraz Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Asystentka na wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki w Warszawie, związana zawodowo z Ukrainą od 2014 r., kiedy to po zrobieniu dyplomu magisterskiego ,,Konserwacja i restauracja figury św. Pawła z ogrodzenia bazyliki archikatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny we Lwowie”, pod kierunkiem prof. Janusza Smazy, zajęła się ratowaniem polskiego dziedzictwa kulturowego, dzięki wsparciu finansowemu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Instytutu Polonika, Senatu Rzeczypospolitej. Od wielu lat jest kierownikiem polsko-ukraińskiego zespołu, który zajmuje się ratowaniem wspólnego dziedzictwa kulturowego. Dziewięcioletnia działalność na wschodzie to konserwacja ok. 80 obiektów (obejmujących różnego rodzaju materiały: wapienie, marmury, granity, piaskowce, wapienie zbite, narzut) oraz ok. 30 projektów przy współpracy z Fundacją Dziedzictwo Kulturowe, Fundacją Dziedzictwo Kresowe, Towarzystwem Opieki na Zabytkami, Związkiem Rodowym Dzieduszyckich Herbu Sas, Polskim Instytutem Ochrony Zabytków. Prace konserwatorskie odbywały się przy takich obiektach jak: bazylika archikatedralna pw. Wniebowzięcia NMP we Lwowie, groby na cmentarzu Janowski we Lwowie, groby na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie (m.in. kaplice Krzyżanowskich oraz Barczewskich, cerkiew pw. Wszystkich Świętych – dawny klasztor benedyktynek we Lwowie, obiekty w przestrzeni miejskiej Lwowa (renesansowe płyty, kolumny i rzeźby), detale rzeźbiarskie elewacji kościoła św. Trójcy w Ołyce, cmentarz w Czerniowcach, a także kościół pw. św. Mikołaja biskupa (Miry) w Kamieńcu Podolskim. Inicjatorka, organizatorka i koordynatorka trzech edycji obozu wolontariackiego ,,Pamiętajmy o Kresach” na cmentarzu Janowskim we Lwowie, obozu wolontariackiego ,,Modernizm Lwowski” oraz obozu ,,Badania architektoniczno-konserwatorskie w kościele pw. św. Mikołaja w Kamieńcu Podolskim”.

Uczestniczka polsko-egipskiej misji archeologiczno-konserwatorskiej w świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari w Egipcie. Uczestniczyła w powstawaniu publikacji,,Poradnik Dobrych Architektonicznych dla Żoliborza”, ,,Poradnik dobrych praktyk architektonicznych dla Mokotowa”, redaktorka publikacji ,,Muzeum Ukryte – kompendium wiedzy na temat warszawskich pracowni historycznych i artystycznych”. Wieloletni członek zarządu warszawskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami oraz członek zespołu do spraw Warszawskich Historycznych Pracowni Artystycznych przy Biurze Stołecznego Konserwatora Zabytków. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w 2018 r., w ramach stypendium realizowała program badawczy związany z najstarszymi warstwami barwnymi odkrytymi w podominikańskim kościele św. Mikołaja w Kamieńcu Podolskim.

Od pierwszych minut pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 r. rozpoczęła organizację pomocy, przerywając misję konserwatorską w Egipcie. Pomagała w ewakuacji mieszkańców Ukrainy i organizowała pierwsze zbiórki pomocy medycznej w Warszawie. Pierwszy transport medyczny wraz z busem, który następnie został przez ukraińskich medyków przerobiony na karetkę do ewakuacji rannych, wyjechał z Warszawy 27 lutego. Następnie, regularnie, co dwa dni, grupa wypuszczała do Lwowa transport pomocy medycznej. Przede wszystkim apteczki medyczne – Ifak, plecaki medyczne, leki, sprzęt medyczny, wyposażenie karetek, pomoc humanitarną do osób cywilnych, do szpitali, do żołnierzy i medyków na pierwszej linii frontu! Po kilku tygodniach działalności zespół założył projekt „Ukraina Pomagamy”, którego celem jest przede wszystkim wsparcie medyków, którzy codziennie ewakuują rannych z linii ,,0” oraz transportują ich do szpitali z punktów stabilizacyjnych. Organizacja zrzesza wielu konserwatorów zabytków, rzeźbiarzy, artystów, rzemieślników, ludzi instytucji kultury, którzy przez lata badali, chronili i restaurowali zabytki wspólnego dziedzictwa Polski i Ukrainy. Konserwatorzy i rzeźbiarze, który przez wiele lat ratowali zabytki wspólnego dziedzictwa kulturowego pod kierunkiem Anny Kudzi, dziś walczą na froncie. Fundusze są pozyskiwane od darczyńców w Polsce i za granicą. Zakupione materiały są przewożone do magazynu we Lwowie, który jest równocześnie pracownią konserwatorską, a następnie dystrybuowane bezpośrednio do miejsc zapotrzebowania.

Anna Kudzia osobiście jeździ do stref przyfrontowych z pomocą, dostarczając karetki i pojazdy do ewakuacji rannych, a także dokumentując zbrodnie rosyjskie oraz zniszczone zabytki.

Od początku wojny uczestniczyła również w zabezpieczaniu zabytków na terenie Lwowa, przede wszystkim z ramienia Instytutu Polonika. Była członkinią grupy nadzorującej prace, transportowała potrzebne materiały do Lwowa oraz zabezpieczała rzeźby, za co została wyróżniona dyplomem honorowym przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotra Glińskiego.

Pomimo wojny wraz ze swoim zespołem nie przerwała prac konserwatorskich. Była jedną z pierwszych konserwatorek, która pojechała do Lwowa na początku wojny. Potem pomimo zagrożenia i ostrzałów pozostała we Lwowie, ratując zabytki i organizując cały czas pomoc.

Z biogramu Anny Kudzi

Dorota Janiszewska-Jakubiak – wieloletnia dyrektor Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą „Polonika”, z wykształcenia historyk sztuki, od lat pracuje na rzecz polskiego dziedzictwa kulturowego poza granicami kraju. Od 1994 r. pracowała w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Od 2007 r. była naczelniczką Wydziału ds. polskiego dziedzictwa kulturowego za granicą, a w latach 2011–2017 była zastępcą dyrektora Departamentu Dziedzictwa Kulturowego za Granicą i Strat Wojennych MKiDN. Autorka i  redaktorka publikacji, organizatorka konferencji, a także konsultantka wystaw i filmów oraz członek Rady Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego w Warce, Rady Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie, Rady Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie i Kapituły Nagrody „Przeglądu Wschodniego”.

Refleksje z Rozmowy

Zaczęło się od Żółkwi i prac konserwatorskich w kolegiacie Świętego Wawrzyńca prowadzonych pod kierownictwem prof. Janusza Smazy, w których uczestniczyła w ramach organizowanych przez niego praktyk studenckich. To, co było wcześniej i to, co jest teraz przyszło z tamtego miejsca.

Zaczęło się od Żółkwi, a skończyło tak naturalnie we Lwowie, gdzie znalazła miejsce dla swojej pracowni konserwatorskiej, dla siebie i swoich działań, nie tylko konserwatorskich, ale i pomocowych w czasie trwającej obecnie wojny w Ukrainie.

Zaczęło się od talentu, pasji, pasji sztuki, pasji życia, pasji obcowania z przeszłością, z historią zakonserwowaną w zabytkach i nie ma końca.

Pierwsze wyjazdy za granicę na wtedy jeszcze postsowiecką Ukrainę, kojarzoną do dziś z ruinami, marszrutkami, kurami i kozami na dziedzińcach dawnych pałaców i w zdziczałych pałacowych ogrodach, spotkania z ludźmi i z miejscami, z których na każdym kroku wyzierała zabytkowa, kamienna tkanka historii dawnej Rzeczypospolitej, utwierdziły ją w przekonaniu, że choć dzisiejsza rzeczywistość polityczna jest zupełnie inna, to rzeczywistość historyczna, jeśli ją oprzeć na ponadczasowym pięknie rzeźb, architektury, założeń architektonicznych, fresków, metaloplastyki, mimo że stanowi polskie dziedzictwo kulturowe, to jest dziedzictwem wspólnym dla obu państw, dla tego, które tam było i dla tego, które jest, dla ludzi żyjących po obu stronach granicy i trzeba dokładać wszystkich starań, aby to dziedzictwo ratować przed upływem czasu, przed wojną, przed zapomnieniem.

Tak się złożyło, że jej przekonanie podzielało i podziela nie tylko wielu ludzi, ale i instytucje państwowe, fundacje i stowarzyszenia. Bez ich wsparcia kosztowne prace konserwatorskie nie miałyby szans na realizację. Instytut Polonika, który w 2017 r. organizowała i którego wieloletnią dyrektorką była prowadząca z nią rozmowę Dorota Janiszewska-Jakubiak, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Polsce, Senat Rzeczypospolitej, Fundacja Dziedzictwo Kulturowe, Fundacja Dziedzictwo Kresowe, Towarzystwo Opieki na Zabytkami, Związek Rodowy Dzieduszyckich Herbu Sas, Polski Instytut Ochrony Zabytków – to podmioty, które umożliwiły organizację zespołów i prac konserwatorskich we wspomnianej Żółkwi i kolegiacie św. Wawrzyńca, we Lwowie, w jego przestrzeni miejskiej, gdzie zaopiekowała się renesansowymi rzeźbami, w bazylice archikatedralnej pw. Wniebowzięcia NMP, na cmentarzu Janowskim i Łyczakowskim, w cerkwi pw. Wszystkich Świętych, czyli dawnym klasztorze benedyktynek. Dzięki nim realizowała prace w Ołyce przy detalach elewacji kościoła pw. Św. Trójcy, w kościele św. Mikołaja Biskupa w Kamieńcu Podolskim, na cmentarzu w Czerniowcach, przy kartuszu na zamku w Olecku i przy pracach ratunkowych na zamku w Podhorcach.

Przeszłość dla przyszłości, hasło przewodnie fundacji Fundamenty Kultury, którego prezeską jest Anna Kudzia stanęło pod znakiem zapytania w chwili wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Jaka przyszłość może czekać zabytki wystawione na eksplozje pocisków i naloty dronów.

Wojna zastała Annę Kudzię w świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari, gdzie była uczestniczką polsko-egipskiej misji archeologiczno-konserwatorskiej. Nie wahała się ani chwili. Porzuciła prestiżowe zajęcie i bezpieczne miejsce i natychmiast wróciła do Europy, do Polski, gdzie organizowała pomoc humanitarną, i do Ukrainy, do Lwowa, gdzie była jedną z pierwszych konserwatorek, które zaczęły zabezpieczać lwowskie zabytki przed możliwymi zniszczeniami wojennymi. Od tego czasu na stałe już przeniosła się do Lwowa, gdzie jako jedna z nielicznych w dalszym ciągu prowadzi prace konserwatorskie wraz z ukraińskimi współpracownikami i pomocowe związane z projektem Ukraina Pomagamy. Od pomocy obrońcom Ukrainy przed rosyjskimi najeźdźcami zależy teraz przyszłość przeszłości, przyszłość polskiego dziedzictwa kulturowego w Ukrainie. Nikt chyba nie sądzi, biorąc pod uwagę to, co działo się z polskimi zabytkami w sowieckiej USSR do 1991 r., że w razie utraty przez Ukrainę suwerenności, będzie to przyszłość świetlana. Te nawet po 1991 r. nie tak liczne jakby mogło się wydawać działania konserwatorskie odejdą w niepamięć. Należy więc pamiętać, że Anna Kudzia działa w naszym, polskim interesie i w obecnej chwili jest to działanie najważniejsze.

Podczas rozmowy, słuchając pytań prowadzącej i publiczności, zadawałem sobie pytanie: czy Anna Kudzia swoimi działaniami przesunęła granice Pogranicza, czy je przekroczyła? Bo przecież o to nam chodzi, o przesuwanie granic, w kulturze, w sztuce, w pamięci, o ich przekraczanie. Jeżeli tak, to czy zrobiła to świadomie, czy intuicyjnie? Słuchając jej, tego z jakim przekonaniem, lekkością i wiarą, w to co mówi – mówiła, doszedłem do wniosku, że nie musiała niczego poszerzać, przesuwać, czy przekraczać. Od początku nie istniały dla niej żadne granice, a pogranicze polsko-ukraińskie, z którym utożsamiała się, nie definiując go w klasyczny sposób, nie było dla niej naznaczone granicami, a otwartą, bezgraniczną przestrzenią pełną dóbr kultury należącej do wszystkich zamieszkujących tą przestrzeń nacji. Do wszystkich, którzy wnieśli swój asumpt podczas ich powstawania, trwania i rekonstrukcji.

Zabytki, którym Anna Kudzia poświęca swoją energię, czas i serce, w jej pojęciu to nie tylko polskie dziedzictwo poza granicami Polski, to także polskie dziedzictwo nie znające granic, dziedzictwo świata.

Robert Gmiterek

*Hasło przewodnie fundacji Fundamenty Kultury, której prezesem jest Anna Kudzia.

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Przejdź do treści