Muzeum Kresów w Lubaczowie

Kmicic we Lwowie i pod Lubaczowem!

Postacie literackie, szczególnie z bardzo popularnych powieści historycznych, są zawsze silnie osadzone w naszej wyobraźni. Nawet do tego stopnia, że niekiedy próbujemy szukać śladów ich obecności w realnej przestrzeni.

Do takich postaci należy niewątpliwie Andrzej Kmicic, bohater „Potopu” Henryka Sienkiewicza. Powieść oparta na zmaganiach z najazdem szwedzkim w połowie XVII w., rozgrywa się w znacznej części na ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej. Andrzej Kmicic wychodząc od pogranicza Żmudzi i Litwy dociera w głąb kraju, by mniej więcej w połowie powieści znaleźć się we Lwowie i jego okolicach.

Było to na początku 1656 r., który nas szczególnie interesuje w kontekście 370. rocznicy ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza. Wcześniej Kmicic, vel Babinicz, dawny zdrajca ojczyzny stał się obrońcą klasztoru jasnogórskiego i króla, którego uratował przed Szwedami w czasie przedzierania się przez karpackie przełęcze w drodze ze Śląska do Lwowa.

Z odniesionych wówczas ran Kmicic szybko się podniósł. Ponieważ ze względów narracyjnych autor powieści przesunął moment aktu oddania kraju w opiekę Matki Bożej na koniec zimy, nasz bohater mógł być świadkiem tego wydarzenia, chociaż Sienkiewicz o tym nie wspomina.

Wkrótce potem do Lwowa przybyła chorągiew laudańska pod dowództwem pułkownika Wołodyjowskiego, któremu towarzyszyła cała plejada bohaterów Trylogii z Zagłobą, Janem Skrzetuskim i Rochem Kowalskim. Kmicic ujawnił przed przybyłymi swą przemianę. Dowiedział się też od nich o losach ukochanej Oleńki Billewiczówny, której cześć była zagrożona przez zdradzieckiego księcia Bogusława Radziwiłła, niewątpliwie czarnego bohatera powieści.

Rwący się do walki Kmicic otrzymał od króla dowództwo nad przybyłym do Lwowa czambułem tatarskim, który chan krymski wysłał na pomoc Rzeczypospolitej w walce ze Szwedami. Był to pierwszy pokojowy, pełen okazałości wjazd tych groźnych wojowników do miasta, które tyle razy było przez nich atakowane. Oddział złożony z kilkuset Ordyńców, miał być skierowany początkowo na pogranicze Małopolski i Lubelszczyzny pod rozkazy Czarnieckiego.

Po wyruszeniu na zachód, jak plastycznie opisał Sienkiewicz:

Tatarzy wyciągnęli się długim wężem po drodze wiodącej ze Lwowa ku Wielkim Oczom, a Kmicic siedząc na dzielnym cisawym koniu, którego król mu podarował, ogarniał czambuł, jak pies owczarski ogarnia owce.

Jest to pierwsza w „Potopie” wzmianka o Wielkich Oczach. Niedługo później miejscowość ta zawita jeszcze na kartach powieści w opisie wiosennych walk z armią szwedzką. Wówczas to między Wielkimi Oczami a Jarosławiem jazda polska pokonała rajtarów Karola Gustawa. Do zwycięstwa przyczynił się pułkownik Wołodyjowski, który – wracając do wcześniejszego wyjazdu Kmicica ze Lwowa – przywiózł mu rozkazy królewskie o zmianie kierunku marszu dowodzonego przez niego czambułu.

Nastąpiło to wobec zdrady elektora brandenburskiego i księcia pruskiego, który z lennika Rzeczypospolitej stał się sojusznikiem Szwecji. Tatarzy zostali więc wysłani na Podlasie, pod rozkazy wojewody witebskiego Pawła Sapiehy, którego oddziały zostały zagrożone przez wojska szwedzko-brandenburskie pod dowództwem księcia Bogusława Radziwiłła. Było to też na rękę Kmicicowi szukającemu pomsty na swym wrogu.

Tak więc, jak pisze dalej Sienkiewicz:

Kmicic zaś zawrócił z miejsca czambułem, jako woźnica wozem zawraca i poszedł ku północy.

Nie można wykluczyć, że zmiana rozkazu dotarła do Kmicica dopiero pod Tarnogrodem, którą to miejscowość wymienił Sienkiewicz na trasie pochodu oddziału. Stąd dopiero skierował się początkowo na wschód, w kierunku Tomaszowa, a następnie właśnie na północ, ku Zamościowi.

Wcześniej Kmicic z Tatarami musiał przejść przez okolice Lubaczowa. Płk Tadeusz Prauss, znakomity polski pilot i znawca „Trylogii”, który w 1936 r. wydał we Lwowie mapę ukazującą szlaki bohaterów „Potopu” Henryka Sienkiewicza, wyznaczył drogę Kmicica z Wielkich Oczu do Tarnogrodu starym traktem przez Oleszyce i Stary Dzików.

W jakiś czas później, na przełomie marca i kwietnia, Kmicic ze swym czambułem ponownie zjawił się na południu kraju. Wraz z wojskami litewskimi uczestniczył w nieudanej blokadzie armii Karola Gustawa w widłach Wisły i Sanu. Następnie dalej walczył ze Szwedami, Brandenburczykami i Prusakami, przyczyniając się ostatecznie do zwycięstwa nad księciem Radziwiłłem.

W następnym roku, już po odejściu Tatarów, uczestniczył w zmaganiach z najazdem siedmiogrodzko-kozackim. Wtedy też – już przy końcu „Potopu”, odnajdujemy po raz ostatni wzmiankę o Kmicicu na Roztoczu. W lipcowej bitwie pod Magierowem, około 35 kilometrów na wschód od Lubaczowa, Sienkiewiczowski bohater został ciężko ranny. Po powrocie na Żmudź i niemal cudownym odzyskaniu zdrowia nastąpił dopiero szczęśliwy finał powieści.

Lwów i okolice Lubaczowa posiadają w tej fabularyzowanej historii także swoje miejsce.

Janusz Mazur, Dariusz Sałek

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Skip to content