Sacrum Kresów
Czym byłoby dziedzictwo kulturowe Kresów bez głęboko zakorzenionego chrześcijańskiej tradycji oddawania czci Chrystusowi, Matce Bożej i świętym w ich cudownych i łaskami słynących wizerunkach? Na to z gruntu retoryczne pytanie można znaleźć odpowiedź na najnowszej wystawie w Muzeum Kresów w Lubaczowie zatytułowanej „Nie tylko Ostrobramska i Łaskawa… Kresowe Chrystusy, Maryje i Święci. Ze zbiorów Tomasza Kuby Kozłowskiego i Muzeum Kresów w Lubaczowie”.
Trzeciomajowy wernisaż
Wernisaż wystawy odbył się w niedzielę, 3 maja 2026 r., w tradycyjne święto Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, które w bieżącym roku, z racji V Niedzieli Wielkanocnej, zostało przeniesione na sobotę, 2 maja. Trzeci dzień maja jest jednak na tyle zespolony z maryjnym i patriotycznym wymiarem, że stał się nierozerwalną częścią polskiego dziedzictwa kulturowego.
Wystawa jest tego dowodem. Ukazana na niej tematyka tradycji chrześcijańskiej połączona z umiłowaniem kraju ojczystego i pamięcią o dziedzictwie Kresów, stała się magnesem, który przyciągnął na wernisaż liczne grono gości, w tym przedstawicieli władz państwowych i samorządowych oraz wielu instytucji i stowarzyszeń. Wśród nich znaleźli się: Katarzyna Sołek, sekretarz Województwa Podkarpackiego, Barbara Broź, starosta lubaczowski, Zenon Swatek, wicestarosta lubaczowski, Marek Małecki, przewodniczący Rady Miejskiej w Lubaczowie i prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Lubaczowskiej, a także Eliza Dzwonkiewicz, była Konsul Generalny Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie, która kilka lat temu, w 2022 r. objęła patronat honorowy nad zorganizowaną przez lubaczowskie muzeum i parafię pw. św. Wojciecha w Cieszanowie pamiętną wystawą „Skarby kresowej świątyni – dziedzictwo kościoła św. Marii Magdaleny we Lwowie na ziemi lubaczowskiej”. Swoją obecnością zaszczycili nas także Anna Kobiałka, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Lubaczowie z/s w Baszni Dolnej, Maria Magoń, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich – Oddział w Lubaczowie, a także Maciej Wojciechowski, prezes Fundacji Stanica Kresowa z Krakowa.
Nie mogło zabraknąć ks. dziekana Andrzeja Stopyry, proboszcza parafii pw. św. Stanisława w Lubaczowie i kustosza Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Lubaczowie, który od lat wytrwale rozwija kult Matki Bożej w cudownym obrazie Ślicznej Gwiazdy Miasta Lwowa na terenie Lubaczowa, diecezji zamojsko-lubaczowskiej i całego kraju. Przybył również o. Marek Grzelak OP z Klasztoru oo. Dominikanów w Jarosławiu, opiekun Stowarzyszenia „Muzyka Dawna” i duszpasterz Jarosławskiego Środowiska Tradycji Katolickiej.
Cieszyła obecność Cezarego Andruszewskiego, jednego z potomków zasłużonej rodziny ziemiańskiej, dawnych właścicieli dworów w Radrużu i Smolinie, a także przedstawiciela Fundacji Smolin Andruszewski. Dzięki życzliwości tej Fundacji na początku tego roku do zbiorów Muzeum Kresów w Lubaczowie trafiła XIX-wieczna, olejna kopia obrazu Chrystusa Milatyńskiego. Jako cenne dzieło sztuki i pamiątka losów rodziny Andruszewskich, obraz został odnowiony przez Anitę Kuchtę-Kurasińską z muzealnej pracowni konserwatorskiej i po raz pierwszy pokazany publicznie na obecnej wystawie.
Swoje dzieło, wierną kopię cudownego wizerunku Matki Bożej Łaskawej Ślicznej Gwiazdy Miasta Lwowa, wykonaną w technice temperowej, użyczył również specjalnie na ekspozycję jej twórca – Jerzy Plucha, znany lubaczowski malarz i konserwator dzieł sztuki. Artysta, obecny w trakcie wernisażu, co godne podkreślenia, jest autorem już kilku kopii obrazu Matki Bożej Łaskawej Lwowskiej (jedna z nich znajduje się od niedawna w kościele pw. Wniebowzięcia NMP, ośrodku polskiej parafii tzw. „Concorde” w Paryżu).
Ekspozycja została przygotowana w ramach Festiwalu Dziedzictwa Kresów 2026, którego organizatorami są Gmina Lubaczów i Województwo Podkarpackie. Jej powstanie było możliwe dzięki okazanemu wsparciu przez Centrum Kulturalne w Przemyślu.
Kurator
Najważniejszą osobą, bez której ekspozycja nie mogłaby zaistnieć, był przybyły z Warszawy i gorąco przywitany przez uczestników wernisażu kurator wystawy: Tomasz Kuba Kozłowski. Jego sylwetkę przedstawił Piotr Zubowski, dyrektor Muzeum Kresów w Lubaczowie.
Tomasz Kuba Kozłowski to człowiek – instytucja, jeden z najbardziej znanych w Polsce propagatorów kultury Kresów dawnej Rzeczypospolitej, a do tego wybitny kolekcjoner kresovianów. Potomek Lwowian od wielu lat związany jest z Domem Spotkań z Historią w Warszawie, gdzie koordynuje program Warszawska Inicjatywa Kresowa. Jego wszechstronna działalność na rzecz kultury Kresów, widoczna w postaci odbytych setek spotkań i prezentacji, a także wydanych publikacji, została doceniona poprzez przyznanie mu m.in. medalu „Dziedzictwo Kresów Wschodnich”, medalu „Polonia Mater Nostra Est”, wyróżnienia „Praemium Honoris Cresovianae” (Światowy Kongres Kresowian), Nagrody „Semper Fidelis” (Instytut Pamięci Narodowej) i w końcu prestiżowego brązowego medalu „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis” (Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego).
W czasie swych licznych podróży po kraju Tomasz Kuba Kozłowski często odwiedza ziemię lubaczowską, szczególnie w okresie dorocznego Festiwalu Dziedzictwa Kresów. Jest więc tutaj znany, ceniony i podziwiany. Na obecnej wystawie mamy jednak okazję po raz pierwszy obejrzeć autentyczne obiekty z jego kresowej kolekcji.
Sakralne Kresoviana
Pierwsza odsłona wystawy miała miejsce w ubiegłym roku w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Emanuela Smołki w Opolu i w dużym stopniu opierała się na ekspozycji planszowej. W odróżnieniu od niej lubaczowska wystawa posiada typowo muzealny charakter z dominującą rolą zabytkowych przedmiotów. Tomasz Kuba Kozłowski wybrał bodajże najcenniejsze i najbardziej reprezentatywne obiekty ze swej kolekcji liczącej kilkadziesiąt tysięcy kresovianów.
W lubaczowskim Muzeum Kresów pokazanych zostało prawie 240 zabytków, które stworzyły razem niezwykle bogaty obraz kultury materialnej i duchowej dawnych ziem wschodnich. Ich symbolem były wręcz niezliczone kultowe wizerunki Chrystusa, Matki Bożej i świętych czczone w świątyniach i sanktuariach katolickich obrządku rzymskiego, greckiego, ormiańskiego, a także wyznania prawosławnego.
Na wystawie zaprezentowanych zostało i szerzej opisanych przez kuratora kilkanaście wybranych obrazów kultowych, które znajdują się obecnie na terenie Litwy i Ukrainy. Są to często wizerunki, które wraz z wiernymi opuszczającymi Kresy w latach 1945–1946 przywędrowały na ziemie współczesnej Polski, jak i te już nieistniejące: zaginione, spalone lub zniszczone zwłaszcza w XX w. Cudowne i łaskami słynące wizerunki obecne na Kresach przez stulecia, stały się symbolem tragedii tych ziem w minionym stuleciu.
Główny temat wystawy ukazany został poprzez liczne obrazy, przede wszystkim w postaci oryginalnych oleodruków i grafik, wypełniających niegdyś domy na Kresach. Towarzyszą im niewielkie obrazki dewocyjne i pamiątkowe, modlitewniki, broszury i publikacje o dziejach wizerunków, a także fotografie, ryngrafy, niewielkie, ale bardzo cenne koronatki, medaliki i pamiątki z sanktuariów. Najstarsze z nich pochodzą z XVIII, a większość z XIX i początku XX w.
W toku przygotowań do wystawy nawiązano do ekspozycji opolskiej, ale zmodyfikowano jej tytuł. Do sformułowania „Nie tylko Ostrobramska…”, dodano wątek cudownego obrazu Matki Bożej Łaskawej z katedry łacińskiej we Lwowie. W ten sposób na wystawie spotkały się dwa wizerunki, które są obecnie symbolami Kresów i pełnią rolę klamry spinającej Kresy północne (Wilno), z południowo-wschodnimi (Lwów).
W swym wprowadzeniu do wystawy Tomasz Kuba Kozłowski zwrócił też uwagę na kilka jubileuszy, które przypadają w 2026 r. i są dobrym powodem do przypomnienia tematyki sacrum na Kresach. Okazję do zorganizowania wystawy wyznaczają więc rocznice: 370 lat od oddania Rzeczypospolitej pod opiekę Matki Bożej w pamiętnych ślubach lwowskich króla Jana Kazimierza (1656–2026), 250 lat od koronacji obrazu Matki Bożej Łaskawej – Ślicznej Gwiazdy Miasta Lwowa (1776–2026) oraz 80 lat od wypędzenia Polaków z Ziem Wschodnich dawnej Rzeczypospolitej (1946–2026).
Dwa ołtarze
Kurator wystawy, która zorganizowana została w przestrzeni sali ekspozycji czasowych w głównym gmachu Muzeum Kresów w Lubaczowie, zwrócił uwagę na ważną rolę aranżacji plastycznej. W toku dyskusji z pracownikami lubaczowskiego muzeum jako główny motyw kolorystyczny wybrano kilka odcieni barwy niebieskiej (czyli tradycyjnie „maryjnej”), która stopniowo przechodzi od ciemnych do jasnych tonacji.
Graficznie podkreślony tytuł wystawy wzbogacono przy tym o niezwykle atrakcyjnie wykonane przedstawienie, które nawiązuje do dwóch przewodnich wizerunków – Matki Bożej Ostrobramskiej i Matki Bożej Łaskawej na tle stylizowanego ornamentu. Scenę tę namalowała z dużą starannością w oparciu o techniki pozłotnicze Anita Kuchta-Kurasińska, konserwatorka z lubaczowskiego muzeum. Jej dziełem jest także ornament, który w nawiązaniu do części wstępnej umieszczony został także w samej przestrzeni wystawy.
Poszczególne ściany wypełniły oryginalne zabytki rozmieszczone wedle koncepcji plastycznej Marty Gryszczyk z działu artystycznego muzeum. Obrazom towarzyszą przeszklone gabloty na obiekty o mniejszej skali. W celu lepszej ich obserwacji, szczególnie niewielkich medalików i koronatek, do dyspozycji zwiedzających pozostawiono lupy.
Kluczową postacią przy realizacji wystawy był także Janusz Mazur, kustosz w dziale architektury i budownictwa drewnianego muzeum, współkurator, który czuwał nad każdym etapem i każdym obszarem przygotowania wystawy.
Całość ekspozycji spina aranżacja dwóch umieszczonych naprzeciwko siebie stylizowanych ołtarzyków z obrazami ukazującymi tytułowe wizerunki, są to: Pamiątka koronacji obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej w 1927 r. (płaskorzeźba polichromowana) i wspomniana na wstępie kopia cudownego wizerunku Matki Bożej Łaskawej Lwowskiej (tempera na płycie) autorstwa Jerzego Pluchy. Na półeczkach pod obrazami umieszczone zostały metalowe krzyżyki i lichtarze ze świecami, a także kolorowe kwiaty bibułkowe wykonane specjalnie na wystawę przez Monikę Szwed ze Stowarzyszenia Twórców Ludowych Ziemi Lubaczowskiej. W czasie wernisażu z inspiracji kuratora nie zabrakło też żywych kwiatów – białych lilii pod obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej i biało-czerwonych róż pod wizerunkiem ślicznej Gwiazdy Miasta Lwowa.
Wszystkie te elementy scenograficzne nadały wyjątkowego klimatu wystawie, która jak podkreślił Tomasz Kuba Kozłowski przywróciła zabytkom z jego kolekcji ducha dawnych czasów.
Czterech historyków
Przed przystąpieniem do krótkiego omówienia dziejów głównych wizerunków kultowych na Kresach, Tomasz Kuba Kozłowski wskazał na cztery osoby dawnych i współczesnych badaczy, którym zawdzięczamy podstawowy zasób wiedzy na ten temat. Plansze z informacjami o tych postaciach otwierają wystawę.
Pierwszym z nich był o. Sadok Barącz(1814–1892), dominikanin z ormiańskim korzeniami, bibliotekarz, katecheta, profesor nauk biblijnych we Lwowie, a w końcu przeor klasztoru w Podkamieniu. Był to pierwszy dziejopis wizerunków maryjnych, autor monumentalnego dzieła Cudowne obrazy Matki Najświętszej w Polsce (Lwów 1891), w którym opisał 493 wizerunki.
Autorem rozpraw historycznych był także o. Edward Zygmunt Nowakowski (1829–1903), kapucyn o zakonnym imieniu Wacław, powstaniec styczniowy i sybirak. W pracy opublikowanej pod pseudonimem „Edward z Sulgostowa”, a zatytułowanej O cudownych obrazach w Polsce Przenajświętszej Matki Bożej wiadomości historyczne, bibliograficzne i ikonograficzne (Kraków 1902), zawarł informacje o 1050 cudownych obrazach.
Trzecim godnym wymieniania historykiem był o. Alojzy Fridrich (1850–1927), również zakonnik (jezuita). Jako redaktor pism katolickich i duszpasterz odbywał liczne podróże po kraju, podczas których zgromadził duży zasób wiedzy i ikonografii o sanktuariach maryjnych. Materiał ten, wykorzystywany w bieżącej publicystyce, ostatecznie przerodził się w czterotomowe opracowanie Historye cudownych obrazów Najświętszej Maryi Panny w Polsce (Kraków 1903–1911).
Listę badaczy zamyka Tadeusz Kukiz (1932–2015), który urodził się jeszcze na Kresach i jako dziecko był doświadczony sowieckim zesłaniem. Po wojnie zamieszkał na Opolszczyźnie, gdzie jako ceniony lekarz był także z zamiłowania znawcą sztuki i bibliofilem zaangażowanym w działalność Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. Zajmował się opracowaniem dziejów kresowych miasteczek, a przede wszystkim losami obrazów maryjnych wywiezionych po II wojnie światowej z terenu szczególnie go interesującej archidiecezji lwowskiej, diecezji przemyskiej i łuckiej. W ten sposób powstało dzieło jego życia – cykl sześciu książek Madonny Kresowe, opublikowanych w latach 1997–2002.
Geografia kresowego sacrum
Wspomniani wyżej historycy z XIX, XX i przełomu XX i XXI w. posiadali swego poprzednika w XVII stuleciu. Piotr Hiacynt Pruszcz, ówczesny panegirysta i autor przewodników po sanktuariach, tak napisał w swym dziele Morze Łaski Bożey (Kraków 1662):
Zaprawdę w Polszcze naszey nie masz Miasta, rzadka Wieś z Kościołem, w którymby się Obraz Panny Nayświętszey nie znalazł Cudowny… [sic!].
Wtóruje mu kolejny cytat, zaczerpnięty ze wspomnianej poprzednio książki o. Edwarda Zygmunta Nowakowskiego O cudownych obrazach w Polsce Przenajświętszej Matki Bożej (Kraków 1902):
W Ojczyźnie naszej Polskiej, świadectwem gorącej pobożności narodu Polskiego, który r. 1656 uroczystym obchodem obrał Matkę Bożą za Królową Korony Polskiej, jest prawie niezliczona ilość obrazów cudownych Matki Bożej.
Te dwa fragmenty dzieł religijnych, które Tomasz Kuba Kozłowski szczególnie sobie upodobał i umieścił w przestrzeni wystawy, są wstępem do przedstawienia swoistej geografii sakralnej Kresów. Cytatom towarzyszy bowiem umieszczona na początku eskpozycji dużych rozmiarów „Mapa Litwy i Rusi”, opracowana przez Józefa Michała Bazewicza i wydana w Warszawie w 1911 r. Ten oryginalny zabytek polskiej kartografii z ostatnich lat niewoli rozbiorowej, wedle intencji jej właściciela i kuratora wystawy ma za zadanie ukazać wszystkim odwiedzającym ekspozycję ogromną skalę obszarów, które przyjęliśmy nazywać Kresami.
W tym szerokim pasie od Wileńszczyzny po Podole zaznaczonych zostało kilkanaście miejscowości z większymi sanktuariami. Obok wielu innych są one obecne w zbiorach Tomasza Kuby Kozłowskiego w postaci różnych artefaktów, które na wystawie zyskały dodatkowe opisy historyczne. Kurator obiekty te uszeregował wedle poszczególnych ziem w ich historyczno-geograficznych granicach. Jako pierwsza pokazana jest Wileńszczyzna z głównym ośrodkiem w stołecznym Wilnie. W następnej kolejności narracja wystawy przenosi się na Podole z sanktuariami w Kamieńcu Podolskim, Podkamieniu, Milatynie i Brzeżanach. Sąsiednią ziemię lwowską reprezentuje Sokal i oczywiście stołeczny Lwów, a ziemię stanisławowską odpowiednio: Stanisławów, Fraga, Kochawina i Mariampol. Więcej przestrzeni w końcowej części ekspozycji zajął Wołyń z Łuckiem, Poczajowem i Berdyczowem.
Wileńszczyzna
Wystawę otwiera silny akcent – przestawienia i liczne pamiątki związane z kultem Matki Bożej Miłosierdzia z Ostrej Bramy w Wilnie. Oryginalny obraz datowany na lata 1620–1630, zyskał szeroką popularność dopiero w XIX w., kiedy to w 1834 r. Adam Mickiewicz wymienił go w Inwokacji do Pana Tadeusza obok Matki Bożej Częstochowskiej. Wcześniej rolę głównego wizerunku maryjnego dla Wielkiego Księstwa Litewskiego pełniła Matka Boża Trocka, ozdobiona papieskimi koronami na początku XVIII w., wkrótce po obrazie jasnogórskim.
Literacka sława poematu Mickiewicza, a następnie migracje uczestników powstań narodowych na Wileńszczyźnie i ostatecznie ekspatriacja ludności polskiej po II wojnie światowej, spowodowały, że kult Matki Bożej Ostrobramskiej rozlał się szeroko na cały kraj i dalej, w różne regiony świata. Potwierdzają to zaprezentowane na wystawie liczne przedstawienia cudownego wizerunku wileńskiego wykonane różnych technikach, przy różnych okazjach. Są wśród nich pamiątki związane z uroczystościami koronacji obrazu (2 lipca 1927 r.), pogrzebu serca Józefa Piłsudskiego oraz prochów jego Matki na cmentarzu na Rossie (12 maja 1936 r.), a także cenne relikty – wyroby rękodzieła ukazujące charakterystyczny obraz ostrobramski, które zostały wykonane przez polskich żołnierzy września 1939 r. osadzonych w niemieckich i litewskich obozach jenieckich.
Spośród innych wizerunków czczonych w świątyniach wileńskich Tomasz Kuba Kozłowski zaprezentował na wystawie grafiki, obrazki dewocyjne i medaliki ukazujące m.in. obraz Chrystusa z kościoła Św. Ducha, rzeźbę Chrystusa Madryckiego z kościoła św. Piotra i Pawła na Antokolu (tzw. Chrystus Antokolski) czy figurę Pana Jezusa ze Śnipiszek, która umieszczona była w kapliczce obok kościoła pw. św. Rafała Archanioła. Matka Boża była czczona obok wizerunku Ostrobramskiego, także w obrazie Matki Bożej Łukiskiej w kościele św. Filipa i Jakuba na Łukiszkach, a także Matki Bożej Bonifraterskiej, znanej też jako Matka Boża Uzdrowienie Chorych, z kościoła oo. Bonifratrów pw. Świętego Krzyża.
Nie zabrakło przedstawień najbardziej wileńskiego świętego, jakim jest św. Kazimierz Jagiellończyk, jeden z patronów Polski i Litwy, którego relikwie złożone są w kaplicy przy katedrze wileńskiej. Z kolei patronem miasta Wilna jest św. Krzysztof. Jego wizerunek od 1330 r. znajduje się w herbie miasta i jako taki pojawia się m.in. na okładkach publikacji, w tym prezentowanych na wystawie przewodników po Wilnie z okresu międzywojennego.
Do przedstawień graficznych innych świętych, których wizerunki związane są z Wilnem i są obecne na wystawie należą: św. Antoni z kościoła oo. Franciszkanów czy św. Ignacy Loyola znany z obrazu autorstwa Szymona Czechowicza z katedry wileńskiej.
Chrześcijańskim symbolem Wilna jest także Góra Trzykrzyska, upamiętniająca męczeństwo siedmiu ojców Franciszkanów w XIV w. W 1916 r. stanęły tam zaprojektowane przez Antoniego Wiwulskiego charakterystyczne trzy betonowe krzyże. Ich motyw jest często spotykany na archiwalnych fotografiach, wydawnictwach i różnych pamiątkowych przedmiotach, z których kilka prezentowanych jest na wystawie.
Podole
W dalszej części wystawy Tomasz Kuba Kozłowski przenosi widza z północnych na południowe rubieże dawnej Rzeczypospolitej, na Podole. Tutaj, w szerokim pasie przy granicy z Imperium Osmańskim, już w okresie nowożytnym skupiła się duża liczba łaskami słynących wizerunków. To stałe zagrożenie ze strony wojowniczego sąsiada miało swe odbicie w losach wielu z nich.
Ta część ekspozycji rozpoczyna się bowiem od prezentacji cudownego obrazu Matki Bożej Ormiańskiej z Kamieńca Podolskiego. Wedle tradycji obraz ten jeszcze w XIV w. wobec zagrożenia tureckiego został przywieziony przez Ormian z Sewastopola. W Kamieńcu wizerunek wrósł w miejscową tradycję, zasłynął wieloma łaskami i był czczony zarówno przez Ormian, jak Polaków i Rusinów. Po utracie miasta i twierdzy na rzecz Turcji w 1672 r. został wywieziony i wrócił dopiero w 1700 r. Od czasów sowieckich, a dokładnie od lat 30. XX w., cudownego obrazu nie ma już w Kamieńcu – ocalał, ale stał się eksponatem muzealnym; obecnie przechowywany jest w zbiorach Muzeum im. Bohdana i Warwary Chanenko w Kijowie.
Do zjawiska przymusowych ewakuacji łaskami słynących obrazów, które występowało też później aż do współczesności, odnosi się zaprezentowana na wystawie reprodukcja obrazu Józefa Brandta z 1894 r., noszącego tytuły: „Modlitwa w stepie” lub „Matka Boża Ormiańska” (zbiory Muzeum Narodowego w Warszawie). W centrum jego kompozycji, przy wozie znajduje się otoczony blaskiem obraz, przy którym modlą się osoby różnych stanów.
Z Kamieńca Podolskiego wedle tradycji pochodzi również cudowny wizerunek Matki Bożej Słuchającej, który po opuszczeniu swego pierwotnego miejsca trafił do Kalwarii Pacławskiej pod Przemyślem. Na obecnym miejscu zasłynął wieloma cudami i w 1882 r. został uroczyście ozdobiony koronami papieskimi. Na wystawie można zobaczyć jego grafikę z czasów koronacji, a także popularny oleodruk.
Ważnym miejscem kultu maryjnego był także Podkamień koło Brodów, gdzie w malowniczo położonym klasztorze oo. Dominikanów odbierał cześć wizerunek Matki Bożej Różańcowej. Obraz namalowany na przełomie XVI i XVII w. i reprezentujący typ Matki Bożej Śnieżnej już 1727 r. został ukoronowany. Była to jedna z najwspanialszych uroczystości tego rodzaju w dawnej Rzeczypospolitej, która zgromadziła kilkaset tysięcy wiernych obydwu obrządków. Mimo powszechnego szacunku, jakim obdarzano podkamieńskie sanktuarium, w marcu 1944 r. ukraińscy nacjonaliści zaatakowali klasztor, mordując zakonników i szukających tu schronienia kilkuset Polaków.
Obraz przetrwał i obecnie otoczony jest kultem w kościele oo. Dominikanów pw. św. Wojciecha we Wrocławiu. W zbiorach Tomasza Kuby Kozłowskiego znajduje się dużych rozmiarów oleodruk tego wizerunku i kilka obrazków z początku XX w., a także drukowana historia obrazu autorstwa ks. Konstantego Żukiewicza (Kraków 1907). Matka Boża Różańcowa z Podkamienia znalazła się również na mosiężnym ryngrafie Batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza Berezne na Wołyniu (lata 30. XX w.), co świadczy o szerszym zasięgu kultu tego obrazu.
Jednym z najbardziej czczonych wizerunków Chrystusa na Kresach był obraz Pana Jezusa Ukrzyżowanego z Milatyna koło Kamionki Strumiłłowej. Około 1700 r. został przywieziony z Rzymu i szybko zasłynął licznymi łaskami, które były skrzętnie rejestrowane. W 1946 r. obraz został ewakuowany do Krakowa, gdzie odbiera cześć w kościele Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo. O rozmiarze kultu tego wizerunku świadczą prezentowane na wystawie oleodruki, obrazki, pocztówka z widokiem ołtarza z cudownym obrazem oraz unikalna książeczka o cudach i nabożeństwach do Chrystusa Milatyńskiego (Lwów 1830). Jego kult obejmował wszystkie warstwy społeczeństwa, czego dowodem jest wspomniany wcześniej obraz z dworu rodziny Andruszewskich w Radrużu, a później w Smolinie.
Kolejnym wizerunkiem pokazanym na wystawie w jej części podolskiej jest słynący łaskami obraz św. Antoniego Padewskiego z Brzeżan, czczony od XVIII w. w tamtejszym kościele oo. Bernardynów pw. św. Mikołaja. Jest on przykładem rozwiniętego na Kresach kultu tego popularnego świętego. Obecnie brzeżański wizerunek znajduje się kościele oo. Bernardynów na Czerniakowie w Warszawie, a na wystawie wyeksponowane są dwa dużych rozmiarów jego oleodruki.
Spośród innych cudownych wizerunków czczonych na Podolu ze zbiorów Tomasza Kuby Kozłowskiego znajduje się jeszcze kilka medalików, druków, grafik i pamiątkowych obrazków związanych z kultem figury Pana Jezusa Brahiłowskiego z Brahiłowa pod Winnicą (obecnie zaginiona), obrazu Pana Jezusa z Tarnorudy nad Zbruczem (od 1929 r. w Rożyszczach na Wołyniu, obecnie w Zielonce Pasłęckiej k. Pasłęka), obrazu Matki Bożej Latyczowskiej z Latyczowa, patronki Podola (obecnie w kościele Matki Bożej Różańcowej – Sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej w Lublinie), obrazu Matki Bożej z Tynny niedaleko Kamieńca Podolskiego (obecnie zaginiony), figury Matki Bożej Jazłowieckiej z Jazłowca pod Buczaczem (obecnie w Sanktuarium Matki Bożej Jazłowieckiej ss. Niepokalanek w Szymanowie pod Warszawą).
Na wystawie nie brakuje również pamiątek związanych z cudownymi ikonami czczonymi w podolskich cerkwiach greckokatolickich, których kult obejmował, podobnie jak wizerunki rzymskokatolickie – całą polsko-ukraińską społeczność Kresów. Do najbardziej znanych należy Trembowelska Cudowna Ikona Matki Bożej (obecnie w Soborze św. Jura we Lwowie), czy ikona Matki Bożej Zarwanickiej w Zarwanicy pod Trembowlą. Współcześnie kult tego ostatniego wizerunku intensywnie się rozwija, a Zarwanica podniesiona została do statusu ukraińskiego sanktuarium narodowego.
Ziemia lwowska
Jak podkreślił Tomasz Kuba Kozłowski w trakcie oprowadzania po wystawie podczas jej wernisażu – głównym ośrodkiem kultu maryjnego na ziemi lwowskiej był nie tyle sam stołeczny Lwów, co Sokal, położny w północnej części regionu, nad Bugiem. Tutaj w miejscowym kościele pw. Dziewicy Maryi, przy klasztorze oo. Bernardynów, czczony był cudowny wizerunek Matki Bożej Pocieszenia pochodzący zapewne z XIV w. Wobec potwierdzonych licznych cudów uzyskanych przez tym obrazem, w 1724 r. odbyła się uroczystość jego koronacji, jako czwarta na ziemiach Rzeczypospolitej i pierwsza na Kresach południowo-wschodnich. Po tragicznym pożarze kościoła sokalskiego w 1843 r., podczas którego cudowny obraz spłonął, okres świetności sanktuarium nazywanego „ruską Częstochową”, przygasł. Kult cudownego obrazu Matki Bożej Sokalskiej odrodził się jednak w jej kopii, koronowanej w 1924 r.
Od 2002 r. Sanktuarium Matki Boskiej Sokalskiej funkcjonuje w Hrubieszowie, podczas gdy po stronie ukraińskiej pozostał zrujnowany po pożarze w 2012 r. sokalski klasztor. Na wystawie eksponowany jest niezwykle rzadki odlany z brązie medal koronacyjny (tzw. koronatka) Matki Bożej Sokalskiej z 1724 r., a także popularny oleodruk z przedstawieniem wizerunku, który wydany został przez Klasztor oo. Bernardynów w Sokalu z początku XX w. Na jego rewersie znajduje się historia obrazu z adnotacją:
Kto obraz nabędzie za 2 marki lub 2 korony, staje się dobrodziejem klasztoru i należy do związku 52 mszy św. odprawiających się co niedziela za dobrodziejów.
Lwów, miasto wypełnione świątyniami kilku obrządków chrześcijańskich, obfituje w niemal niezliczoną ilość malarskich i rzeźbiarskich wizerunków Chrystusa, Maryi i świętych. Tomasz Kuba Kozłowski zaprezentował na wystawie co najmniej kilkanaście z nich. Główne miejsce zajmuje cudowny obraz Matki Bożej Łaskawej z najważniejszej świątyni lwowskiej – katedry łacińskiej pw. Wniebowzięcia NMP. Obraz namalował w 1598 r. Józef Szolc-Wolfowicz po śmierci swej wnuczki Katarzyny Domagaliczówny. Pierwotnie posiadał więc charakter epitafijny. Jako taki umieszczony był na zewnętrznej ścianie katedry, przy grobie dziewczynki.
Szybko zasłynął wieloma łaskami i już w połowie XVII w. uważany był za palladium Lwowa, chroniąc miasto przez najeźdźcami. W 1651 r. król Jan Kazimierz składał przed nim dziękczynienie za zwycięstwo pod Beresteczkiem, a w 1656 r. złożył przed obrazem pamiętne śluby, obierając Matkę Bożą za Królową Korony Polskiej. W 1765 r. obraz przeniesiono do głównego ołtarza katedry, gdzie w 1776 r. został uroczyście koronowany.
W 1946 r. metropolita lwowski abp Eugeniusz Baziak opuszczając Lwów wywiózł też obraz. Od 1947 r. znajdował się w skarbcu na Wawelu, następnie w katedrze w Tarnowie, w 1968 r. został przeniesiony do Lubaczowa. W 1974 r. bp Marian Rechowicz administrator apostolski archidiecezji w Lubaczowie uroczyście wprowadził obraz do prokatedry, a w 1983 r. Ojciec Święty Jan Paweł II dokonał jego powtórnej koronacji na Jasnej Górze. W 1986 r. obraz przewieziono ponownie do Tarnowa, a następnie do Krakowa, gdzie został złożony w skarbcu na Wawelu. Jego kopie z koronami papieskimi umieszczono w prokatedrze (obecnie konkatedrze) lubaczowskiej oraz katedrze łacińskiej we Lwowie.
Na wystawie obecność obrazu podkreślona jest przez wspomnianą wcześniej kopię autorstwa Jerzego Pluchy. W zbiorach Tomasza Kuby Kozłowskiego znajduje się natomiast ciekawa broszura zatytułowana Słów kilka o obrazie Najśw. Maryi Panny Łaskawej w katedrze lwowskiej, opracowana przez ks. Szczepana Szydelskiego z okazji 250. rocznicy ślubów króla Jana Kazimierza (Lwów 1906).
Dla rozwoju kultu Matki Bożej Łaskawej znacząco przyczynił się św. Józef Bilczewski, metropolita lwowski, który w 1904 r. zwołał pierwszy na ziemiach polskich Kongres Mariański upamiętniający 50. rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. W 1910 r. na jego prośbę papież Pius X ustanowił Maryję Królową Korony Polskiej patronką archidiecezji lwowskiej.
Na wystawie prezentowany jest niewielki druk poświęcony osobie abp. Józefa Bilczewskiego, który wydany został w związku z rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego (Lwów, styczeń 1944); obrazek zawiera relikwię – fragment tkaniny służącej Arcybiskupowi za życia. Jest również odznaka pamiętnego Kongresu Mariańskiego, a także późniejszego pierwszego Mariańskiego Kongresu Różańcowego (Lwów, czerwiec 1935 r.).
Spośród innych motywów związanych z obecnością kultu maryjnego we Lwowie Tomasz Kuba Kozłowski umieścił na wystawie broszurę poświęconą czczonej we Lwowie alabastrowej rzeźby Najświętszej Marii Panny, tzw. Jackowej, z kościoła oo. Dominikanów pw. Bożego Ciała (Lwów 1857), a także wydaną na przełomie XIX i XX w. w Niemczech barwną litografię ukazującą Matkę Bożą Pocieszenia z kościoła oo. Jezuitów pw. św. Piotra i Pawła (obecnie w kościele pw. św. Klemensa Dworzaka we Wrocławiu).
Archiwalne fotografie prezentują z kolei obecność kultu Maryi w przestrzeni miejskiej. Należy do nich marmurowa rzeźba Matki Bożej Niepokalanej autorstwa Jana Nepomucena Hautmanna z 1859 r., umieszczona na fontannie przy Placu Mariackim. Jej motyw został uwieczniony na pamiątkowym kubku porcelanowym z wytwórni w Ćmielowie (pocz. XX w.). Inna figura Najświętszej Maryi Panny znajdowała się w ogrodzie zakładu Sióstr Sacré Coeur przy placu św. Jura, a która widoczna jest na fotografii z 1899 r.
Przedstawienie Matki Bożej Niepokalanej umieszczone było w godle Lwowskiej Kongregacji Kupieckiej.Uroczystego poświęcenia tego znaku dokonał w 1937 r. ks. abp Bolesław Twardowski. Pokazaną na wystawie plakietę wykonał znany lwowski zakład grawersko-złotniczy Władysława Buszka. Podobny akcent religijny umieszczono również w tym czasie na odznace Stowarzyszenia Kupców i Młodzieży Handlowej we Lwowie.
W okresie międzywojennym rozwijał się we Lwowie kult Matki Bożej Ostrobramskiej z Wilna. W zbiorach Tomasza Kuby Kozłowskiego znajduje się upamiętniony na pocztówce z 1931 r. projekt mozaiki z tym wizerunkiem autorstwa architekta Tadeusza Obmińskiego, projektanta bazyliki Matki Bożej Ostrobramskiej na Łyczakowie. Z kolei na zdjęciu z końca lat 20. XX w., wykonanym przez znanego lwowskiego fotografa Ludwika Wieleżyńskiego, widoczna jest Matka Boża nad Dzieciątkiem Jezus – malowidło Jana Henryka Rosena w katedrze ormiańskiej we Lwowie.
We Lwowie nie brakuje również łaskami słynących przedstawień Chrystusa. Na prezentowanym na wystawie obrazku i medaliku z początku XX w. widoczne jest przedstawienie XVII-wiecznego obrazu „Jezus pociecha utrapionych” z kościoła oo. Karmelitów pw. św. Michała Archanioła (obecnie w kościele oo. Karmelitów Na Piasku w Krakowie).
Wśród lwowskich świętych ważne miejsce zajmuje bł. Jakub Strepa (Jakub Strzemię), arcybiskup halicki. Obrazek z jego przedstawieniem wydany został w kwietniu 1919 r., po ogłoszeniu go patronem archidiecezji lwowskiej i Lwowa (współcześnie jest także patronem diecezji zamojsko-lubaczowskiej i konkatedry w Lubaczowie). Odległe tradycje posiada również kult św. Jan z Dukli, ogłoszonego patronem Korony i Litwy, a także samego Lwowa. W kolekcji Tomasza Kuby Kozłowskiego znajduje się przedstawienie tego świętego na medaliku dewocyjnym oraz na odznace Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Mieszczan (XIX – 1. tercja XX w.).
Na ekspozycji pokazano również pamiątki z początku XX w. związane z wizerunkami otoczonymi kultem w miejscowościach podlwowskich. Należy do nich fotografia „Obrazu cudownego Matki Boskiej w Winnikach” (obecnie w cerkwi w Winnikach), obrazek, medalik i ołtarzyk podróżny z wizerunkiem Matki Boskiej Pocieszenia z Hodowicy (obecnie w kościele oo. Kapucynów we Wrocławiu) i medalik cerkiewny z wizerunkiem Matki Bożej Samborskiej z Sambora.
Ziemia stanisławowska
Na terenie dawnego województwa z siedzibą w Stanisławowie (ob. Iwanofrankiwsk), kult cudownych wizerunków rozwijał się głównie wokół obrazów maryjnych. Tomasz Kuba Kozłowski pokazał w tej części wystawy kilkanaście zabytków sakralnych z sześciu miejscowości tego regionu.
W ufundowanym przez Jabłonowskich klasztorze i kościele oo. Bernardynów we Fradze pod Rohatynem czczony był siedemnastowieczny wizerunek Matki Bożej Śnieżnej, zwanejFraską. Po likwidacji klasztoru w 1808 r. obraz przeniesiono do kościoła pw. św. Mikołaja w Brzeżanach, gdzie zyskał znaczą popularność wśród miejscowej, wielokulturowej społeczności. Po przywróceniu klasztoru obraz powrócił w 1904 r. do Fragi, która ponownie stała się ośrodkiem kultu maryjnego. Niestety w 1944 r. Ukraińscy nacjonaliści zamordowali fraskich zakonników, rozebrali kościół i klasztor. W tym czasie obraz umieszczony został w miejscowej cerkwi.
Wykonana w 1904 r. wierna kopia Matki Bożej Fraskiej pozostała jednak w Brzeżanach. Gdy w 1945 r. ojcowie Bernardyni, wraz z innymi Polakami zostali zmuszeni do opuszczenia Brzeżan, zabrali ze sobą wizerunek. Obecnie znajduję się on w kościele pw. św. Bonifacego przy klasztorze oo. Bernardynów na Czerniakowie w Warszawie. W zbiorach Tomasza Kuby Kozłowskiego zachował się dużych rozmiarów oleodruk przedstawiający Matkę Bożą Fraską.
Jedną z najbardziej licznie odwiedzanych miejscowości pielgrzymkowych w archidiecezji lwowskiej była Kochawina, położona między Stryjem a Chodorowem. Od połowy XVII w. znajdował się tam łaskami słynący obraz nazywany „Matką Dobrej Drogi”.Rozwijający się kult maryjny sprawił, że w 1755 r. uznano obraz za cudowny i łaskami słynący. W końcu XIX w. wizerunek został przeniesiony do nowo wzniesionego kościoła, a dzięki staraniom proboszcza Jana Trzopińskiego obraz Matki Bożej Kochawińskiej został w 1912 r. ozdobiony koronami. Na uroczystość przybyło ponad 100 tysięcy pielgrzymów. Po II wojnie światowej obraz Matki Bożej Dobrej Drogi znalazł się ostatecznie w Gliwicach, gdzie powstało Sanktuarium Matki Boskiej Kochawińskiej.
Na wystawie znajduje się znaczna liczba różnych obiektów związanych z sanktuarium kochawińskim. Świadczą one o intensywnym rozwoju tego ośrodka kultu maryjnego. W zbiorach Tomasza Kuby Kozłowskiego wyróżniają się pamiątki z koronacji w 1912 r. (srebrny medalik koronacyjny oraz oleodruk z zakładu Franciszka Ksawerego Ziółkowskiego w Poznaniu). Ważną rolę ilustracyjną spełniają starannie wydane grafiki: „Odpust w kościele w Kochawinie” (staloryt z dzieła Leonarda Chodźki „La Pologne historique, litteraire et monumentale”, Paryż, 1835–1836), „Cudowne objawienie się obrazu Najświętszej Marii Panny w Kochawinie w 1646 roku” (litografia, pocz. XX w.), „Kaplica na miejscu cudownego zjawienia się obrazu N.M.P. …” (litografia, pocz. XX w.) oraz obrazek z historią wizerunku kochawińskiego wydany jako cegiełka na rzecz budowy nowego kościoła (staloryt, 1890 r.). Ponadto uwagę zwracają: drukowana Nowenna do Najś. Maryi Panny Kochawińskiej, obrazki, ryngrafy, pamiątkowa odznaka i medaliki z wizerunkiem cudownego obrazu (pocz. XX w.).
Stanisławów – w analogii do Lwowa, szczycił się z posiadania swego wizerunku Matki Bożej Łaskawej. Obraz powstał na zamówienie miejscowych Ormian w Częstochowie i jest kopią jasnogórskiego wizerunku. Jeszcze w XVIII w., wkrótce po swym powstaniu obraz zasłynął wieloma łaskami i oficjalnie potwierdzonymi cudami. W 1937 r. odbyła się uroczystość jego koronacji – pierwsze tego typu wydarzenie w Kościele katolickim obrządku ormiańskiego. W trakcie powojennej ekspatriacji wizerunek trafił ostatecznie do Gdańska, gdzie powstało Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej ze Stanisławowa. Tomasz Kuba Kozłowski zgromadził kilka artefaktów związanych z koronacją obrazu w 1937 r.: graficzną reprodukcję wizerunku, specjalnie wydany modlitewnik, broszury, pamiątkową odznakę i aluminiową koronatkę.
Duże znaczenie religijne i historyczne posiadał wizerunek Matki Bożej Zwycięskiej czczony w Mariampolu, dawnym miasteczku położonym nad Dniestrem, między Haliczem a Stanisławowem. Obraz ten związany był z hetmanem Stanisławem Jabłonowskim. Towarzyszył mu podczas kampanii wojennych i bitew, m.in. pod Chocimiem (1673 r.) i Wiedniem (1683 r.). Dzięki odnoszonym sukcesom militarnym Matkę Bożą w tym wizerunku nazywano zwycięską, niekiedy też hetmańską lub rycerską. W podziękowaniu za doznaną pomoc hetman umieścił obraz w kościele na terenie nowo lokowanego miasta, które na cześć Maryi nazwał Mariampolem. Tutaj, dzięki licznym łaskom obraz szybko zyskał sławę cudownego. W 1945 r. trafił na Dolny Śląsk i obecnie odbiera cześć w kościele pw. NMP na Piasku we Wrocławiu. Natomiast od 2001 r. w kościele w Mariampolu została umieszczona jego kopia. Na wystawie można podziwiać współczesną grafikę tego wizerunku.
Spośród innych wizerunków maryjnych pochodzących z ziemi stanisławowskiej zwracają uwagę jeszcze pamiątki związane z obrazem Matki Bożej Bołszowieckiej z kościoła oo. Karmelitów w Bołszowcach koło Halicza (obecnie w kościele św. Katarzyny w Gdańsku). W kolekcji Tomasza Kuby Kozłowskiego występuje odlany w brązie medalik koronacyjny tego wizerunku z 1768 r., a także związana z tym obrazem drukowana modlitwa Siedm pacierzy Bractwa stowarzyszonych i pieśni do NMP Bołszowieckiej (XIX w.).
Wśród kultowych obrazów ziemi stanisławowskiej związanych ze wschodnim obrządkiem reprezentowana jest Hoszowska Ikona Matki Bożej. Wizerunek ten namalowany został na wzór Matki Bożej Częstochowskiej i czczony jest w greckokatolickim monasterze na Jasnej Górze w Hoszowie koło Bolechowa. Na wystawie znajduje się medalik i obrazek z modlitwą do Matki Bożej Hoszowskiej drukowany we Lwowie w 1935 r.
Wołyń
W końcowej części wystawy opowieść Tomasza Kuby Kozłowskiego o cudownych wizerunkach kresowych przenosi się na Wołyń. W okresie I Rzeczypospolitej wykształciło się tu kilka dużych sanktuariów.
Do najważniejszych należy położony w pobliżu Krzemieńca prawosławny monaster w Poczajowie, w którym cześć odbiera cudowna Ikona Matki Bożej Poczajowskiej. Stosunkowo niewielkie przedstawienie (29/24 cm) należy do najbardziej znanych wizerunków maryjnych na Kresach. Znajduje się tutaj od 2. poł. XVI w. Ikona zasłynęła podczas najazdu turecko-tatarskiego w 1675 r., gdy Matka Boża miała ukazać się nad monasterem, chroniąc go przed najeźdźcami.
Na początku XVIII w. monaster przystąpił do unickiego zakonu bazylianów, co spowodowało szybki jego rozwój. Mikołaj Bazyli Potocki, właściciel Poczajowa, ufundował monumentalny zespół cerkiewno-klasztorny, a w 1773 r. doprowadził do koronacji ikony koronami papieskimi. Uroczystość należała do największych wydarzeń religijnych w ówczesnej Rzeczypospolitej, a kult cudownego wizerunku rozpowszechnił się także wśród katolików obrządku łacińskiego. Po powstaniu listopadowym Ławra Poczajowska została ponownie przekazana prawosławnym. Do chwili obecnej pozostaje jednym z ważniejszych ośrodków pielgrzymkowych na Ukrainie i służy chrześcijanom różnych obrządków.
W kolekcji Tomasza Kuby Kozłowskiego znajduje się oleodruk (pocz. XX w.) i mosiężny, grawerowany talerz z widokiem zespołu klasztornego z Soborem Zaśnięcia Matki Bożej, a także oleodruki z wizerunkiem Poczajowskiej Ikony Matki Bożej (lata 20.–30. XX w.). Do najcenniejszych pamiątek należy medal koronacyjny tej ikony z 1773 r., a także medaliki i srebrna, emaliowana obrączka z jej wizerunkiem (XIX–XX w.).
Z kolei w Berdyczowie, na wschodnich krańcach Wołynia, powstało jedno z najważniejszych sanktuariów rzymskokatolickich na Kresach. Rozwinęło się ono w oparciu o kult cudownego obrazu Matki Bożej Berdyczowskiej – datowanego na XVII w. i reprezentującego popularny typ ikonograficzny Matki Bożej Śnieżnej. Wizerunek czczony był w ufundowanym w latach 1634–1642 przez Janusza Tyszkiewicza, wojewodę kijowskiego, monumentalnym klasztorze oo. Karmelitów Bosych, zwanym Fortecą Najświętszej Maryi Panny. Liczne cuda i rosnący kult Matki Bożej w cudownym wizerunku zwieńczony był jego koronacją w 1756 r. Wizerunek Maryi przetrwał do XX w. Zaginął w 1941 r. podczas pożaru świątyni. Obecnie w Berdyczowie czczona jest jego kopia, którą poświęcił Jan Paweł II. W 2011 r. Berdyczów stał się głównym sanktuarium narodowym dla wiernych obrządku rzymskokatolickiego na Ukrainie.
Do najcenniejszych obiektów prezentowanych na wystawie ze zbiorów Tomasza Kuby Kozłowskiego należy wysokiej klasy artystycznej, dużych rozmiarów miedzioryt Matki Bożej Berdyczowskiej z XVIII w. Inne obiekty, głównie staloryty i chromolitografie ukazujące wizerunek berdyczowski pochodzą z XIX w.
Kopia rzymskiego wizerunku Matki Boskiej Śnieżnej z końca XVI w. była czczona także w Łucku, stolicy Wołynia. Obraz zasłynął cudami w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w miejscowym klasztorze oo. Dominikanów. W 1749 r. dokonano jego uroczystej koronacji. Po kasacie zakonu w 1849 r. wizerunek przeniesiono do łuckiej katedry pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Niestety obraz spłonął w pożarze tej świątyni w 1924 r. Zachowała się jednak wykonana w 1670 r. kopia obrazu. Wizerunek ten, jako Matka Boża Patronka Kresów, otoczony jest obecnie kultem w kościele w Siedlcach pod Oławą na Dolnym Śląsku. W 1999 r. kopię obrazu na powrót przekazano do katedry łuckiej, gdzie odradza się kult Matki Bożej w tym wizerunku.
Plakieta mosiężna z przedstawieniem Matki Boskiej z Dzieciątkiem, sygnowana: „Łuck, IX/1929”, jest na wystawie nawiązaniem do kultu Matki Boskiej Śnieżnej z katedry w Łucku. W kolekcji medalików koronacyjnych Tomasza Kuby Kozłowskiego występuje również unikalna, brązowa koronatka Matki Bożej Łuckiej z 1749 r.
Sakralne pamiątki z Wołynia są na wystawie stosunkowo liczne. Tworzy je duża grupa obrazków religijnych, przedstawiających cudowne wizerunki: Chrystusa Ukrzyżowanego z Dederkał pod Krzemieńcem (skradziony w 1986 r. z kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Krzywiźnie koło Kluczborka), Pana Jezusa Słynącego Cudami z Boremla koło Dubna (zaginiony w 1840 r.), Matkę Bożą Kazimierzecką z Kazimierki koło Sarn (zaginiony w 1943 r.), Matkę Bożą Pocieszenia z kościoła w Zaturcach koło Włodzimierza Wołyńskiego (obecnie w kościele pw. Matki Bożej Pocieszenia w Teratynie pod Hrubieszowem), Matkę Bożą z kościoła w Aleksandrii koło Równego (obecnie w kościele pw. św. Wincentego à Paulo w Otwocku).
Interesującą grupę zabytków tworzą obrazki religijne funkcjonujące jako cegiełki na budowę kościołów m.in. w Rożyszczach koło Łucka (w tej świątyni czczony był wizerunek Chrystusa Boleściwego z Tarnorudy na Podolu, obecnie w Zielonce Pasłęckiej k. Pasłęka), czy w Maniewiczach na wschód od Kowla.
Podsumowując na lubaczowskiej wystawie pokazano ponad 50 kultowych wizerunków ze zbiorów Tomasza Kuby Kozłowskiego. O każdym z nich kolekcjoner i kurator ekspozycji posiada bogaty zasób wiedzy – tu zaledwie zarysowany. Wszystkie one współtworzyły dawniej, a w wielu przypadkach także obecnie, bogatą kulturę materialną i duchową Kresów Rzeczypospolitej.
Tematyka kultowych wizerunków kresowych, mimo iż posiada już swoją bogatą literaturę, wymaga dalszych badań, prezentacji, wystaw, a także szerszej promocji. Tomasz Kuba Kozłowski wskazał na cenną inicjatywę w tym zakresie Poczty Polskiej, która w 2016 r. wydała serię znaczków „Kresowe Madonny”. Wśród nich znalazły się zaprezentowane na wystawie lubaczowskiej: Matka Boża z Fragi, Bołszowców, Mariampola, Łucka… Warto takie i inne inicjatywy kontynuować.
Janusz Mazur
Zobacz dokumentację fotograficzną wystawy >>>



























