Image Alt

Muzeum Kresów w Lubaczowie

Radruż. Obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA z udziałem Prezydenta RP Karola Nawrockiego

W sobotę, 11 lipca 2026 r., Zespół Cerkiewny w Radrużu, stał się miejscem obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Swoją wizytą w tym dniu zaszczycił nas Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki.

Prezydent oddał hołd ofiarom ukraińskich nacjonalistów z OUN i UPA z Radruża i okolic – 25 mieszkańcom wsi: Polakom, Ukraińcom, którzy zginęli za pomoc Polakom lub sprzeciwili się działalności OUN i UPA oraz tym, którzy pochodzili z mieszanych polsko-ukraińskich rodzin. W symboliczny sposób był to hołd oddany wszystkim ofiarom ukraińskich nacjonalistów, którzy zostali zamordowani na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943–1945, w tym na ziemi lubaczowskiej. Według szacunków polskich historyków było to ok. 100 tys. ofiar.

Wieniec, znicze oraz symboliczny wianek z kwiatami lnu, symbolem pamięci o ludobójstwie wołyńsko-galicyjskim, Pan Prezydent, w towarzystwie harcerzy z Hufca Związku Harcerstwa Polskiego im. ks. hm. Wiktora Haasa-Paneckiego w Lubaczowie, w asyście wojskowej żołnierzy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, złożył pod pomnikiem ofiar OUN i UPA na dawnym cmentarzu parafialnym po zachodniej stronie cerkwi św. Paraskewy, a także, w towarzystwie rodzin ofiar, na dawnym cmentarzu parafialnym, po wschodniej stronie cerkwi, na mogiłach Józefa i Kazimierza Rybów, Katarzyny Zelik oraz Wojciecha i Franciszka Jacków, zabitych w przysiółku Jamnice 23 kwietnia 1944 r., a także Zofii, Stefana, Marii i Jadwigi Romaników oraz Stefana Gołębia, pomordowanych 30 czerwca 1944 r.

Wspólnie z dyrektorem Muzeum Kresów w Lubaczowie, Piotrem Zubowskim, Pan Prezydent miał okazję zwiedzić cerkiew pw. św. Paraskewy oraz jej najbliższe otoczenie, dowiedzieć się o bogatej historii jednego z najcenniejszych zabytków na terenie Podkarpacia i pogranicza polsko-ukraińskiego, o opiece nad nim, a także o prowadzonej na terenie Zespołu Cerkiewnego w Radrużu działalności kulturalnej.

W trakcie swojego przemówienie Prezydent wskazywał, że pamięć, historia i prawda o ludobójstwie wołyńskim kształtują przyszłość. Przywołał w tym kontekście słowa poety Zbigniewa Herberta, który pisał, że „niewiedza o zaginionych podważa realność świata”.

Wskazał także, że wiedza i pamięć o tamtych strasznych wydarzeniach są po to, byśmy mogli myśleć o naszej przyszłości. Dlatego musimy „zadośćuczynić im naszą modlitwą, naszą pamięcią i wyciągnąć wnioski z ludobójstwa wołyńskiego”.

Jesteśmy tutaj po to, aby niewiedza o zaginionych nie podważyła rzeczywistości i realności świata w XXI wieku

– podkreślił Karol Nawrocki.

Prezydent przypomniał, że symbolem tamtego okrucieństwa była „krwawa niedziela” z 11 lipca 1943 r., choć już od lutego na polskich wsiach mordowano całe rodziny z wyjątkowym barbarzyństwem i determinacją. Na ziemi lubaczowskiej do pierwszego masowego mordu doszło wiosną 1944 r.

Mordowali brutalnie, barbarzyńsko, każąc córkom patrzeć jak ginie matka, synom jak ginie ojciec, matce jak ginie córka; wciąż używali gospodarskich narzędzi do tego, aby zabijać

– mówił Prezydent.

Podkreślał, że skutki tamtych wydarzeń nadal odciskają piętno na wielu polskich rodzinach, w których wciąż obecne są ból i trauma. Przywoływał przykład 14-letniej Jadwigi Romanik, której tragiczną śmierć porówna z tragiczną śmiercią 14-letnich Ukraińców, zabijanych obecnie, w trakcie pełnoskalowej agresji rosyjskiej na Ukrainę, przez bandytów z Federacji Rosyjskiej.

W czasie przemówienia Karol Nawrocki zwracał uwagę, że w granicach II Rzeczypospolitej żyło ponad 5 mln Ukraińców, którzy mieszkali obok Polaków.

Czy II Rzeczypospolita była rajem dla Ukraińców? Nie była. Było wiele napięć, normalnych w skali mniejszości narodowych, ale nikt żadnemu dziecku nie przykładał siekiery do głowy. Nikt nie wbijał wideł w plecy. Były problemy, które są właściwe dla wszystkich mniejszości, były wówczas, są dzisiaj i będą w przyszłości, ale żyli obok siebie i żyli ze sobą

– zauważył Prezydent.

Prezydent RP podkreślił, że u źródeł problemu leżała zbrodnicza ideologia OUN i UPA, której celem było doprowadzenie do czystek etnicznych na ziemiach uznawanych przez ukraińskich nacjonalistów za ukraińskie. Wskazał także, że byli również sprawiedliwi Ukraińcy, którzy pomagali swoim sąsiadom, dając świadectwo człowieczeństwa. Wielu z nich zostało również zamordowanych przez UPA.

Historia jest jedyną wiedzą, którą wynosimy do budowania naszej przyszłości. A powtórzę jeszcze raz: fałszywa historia tworzy fałszywą politykę. My dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię, tych którzy mordowali, ale też tych, którzy przywołują czerwono-czarne barwy w XXI w.

– podsumował.

Radruskie obchody z udziałem Pana Prezydenta były uroczystym, symbolicznym zwieńczeniem tegorocznej, trwającej od 2018 r. na terenie powiatu lubaczowskiego, akcji „11 lipca – zapal znicz pamięci”. Akcja została zainicjowana przez Jednostkę Strzelecką 2033 im. gen. Józefa Kustronia w Lubaczowie, do której dołączył Hufiec Związku Harcerstwa Polskiego w Lubaczowie oraz Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Lubaczowie. Sukcesywnie do współpracy zgłosiły się kolejne instytucje i organizacje, które wspiera społeczność powiatu lubaczowskiego. Akcję koordynuje Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie.

Prezydentowi RP podczas uroczystości towarzyszył minister Wojciech Kolarski.

W uroczystości wzięły udział rodziny ofiar ukraińskich nacjonalistów, mieszkańcy Radruża, powiatu lubaczowskiego i regionu, pracownicy Muzeum Kresów w Lubaczowie, parlamentarzyści, przedstawiciele władz samorządowych, Instytutu Pamięci Narodowej Oddziału w Rzeszowie, Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział w Lubaczowie, harcerze, strzelcy z Jednostki Strzeleckiej 2033 im. gen. Józefa Kustronia w Lubaczowie, służby mundurowe oraz organizacje kombatanckie.

***

Radruż należy do najstarszych wsi na terenie dzisiejszego powiatu lubaczowskiego. W źródłach pojawia się pod rokiem 1444 r. Wraz z okolicznymi osadami był częścią Księstwa Bełskiego, a następnie po włączeniu Księstwa do Korony Królestwa Polskiego, aż do rozbiorów Rzeczypospolitej, należał do dóbr królewskich starostwa lubaczowskiego.

Przez stulecia wieś posiadała wieloetniczny i wielonarodowy charakter, z dominującą społecznością rusińską / ukraińską, należącą do miejscowej parafii greckokatolickiej św. Paraskewy. Według danych z 1938 r. parafia ta liczyła 2107 wiernych, we wsi zamieszkiwało również 125 katolików obrządku łacińskiego oraz 60 Żydów.

Wraz z końcem II wojny światowej Radruż został przecięty granicą państwową, a liczba ludności drastycznie spadła. Dziś jest to wieś licząca niespełna 200 mieszkańców. 

W trakcie Holokaustu zamordowano najpewniej całą lokalną społeczność żydowską. Wiadomo o co najmniej 25 polskich i ukraińskich ofiarach ukraińskich nacjonalistów, zabitych w latach 1944–1946. W tym samym okresie zginęło co najmniej kilkunastu innych Ukraińców. Wśród nich – pod koniec sierpnia 1944 r., w trakcie pacyfikacji wsi przez Wojska Pograniczne NKWD pod dowództwem kpt. Melnikowa, po spaleniu miejscowego dworu przez UPA – śmierć poniósł wieloletni proboszcz tutejszej parafii, ks. Wasyl Huczko, wraz z żoną i córką. Od kwietnia do września 1945 r. oraz w ramach akcji „Wisła” w 1947 r. miejscowa ludność ukraińska została przymusowo wysiedlona na sowiecką Ukrainę, głównie w okolice Lwowa, a pozostali na Ziemie Zachodnie i Północne powojennej Polski.

W 2012 r., na dawnym cmentarzu parafialnym po zachodniej stronie cerkwi został wzniesiony pomnik ku pamięci ofiar ukraińskich nacjonalistów z Radruża i okolic. Inicjatorką jego budowy była Jadwiga Zaremba z Radruża. Każdego roku, w kwietniu, w rocznicę pacyfikacji przez UPA przysiółka Jamnice, odbywają się przy nim uroczystości upamiętniające śmierć niewinnych mieszkańców wsi – Polaków oraz Ukraińców, którzy próbowali ich ratować lub sprzeciwiali się UPA.

W 2024 r. staraniem Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie, we współpracy z Muzeum Kresów Lubaczowie, w miejscu ziemnej mogiły zawierającej doczesne szczątki rodziny Romaników oraz Stefana Gołębia postawiony nowy nagrobek wykonany z wapienia bruśnieńskiego. W najbliższych latach planowane jest także wykonanie nowego nagrobka, w miejscu obecnego, lastrykowego, najpewniej z lat 80. XX w., na mogile kryjącej szczątki Józefa i Kazimierza Rybów, Katarzyny Zelik oraz Wojciecha i Franciszka Jacków.

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Przejdź do treści