Muzeum Kresów w Lubaczowie

Festiwal Rezonanse. Siła w byciu razem

Z roku na rok Rezonanse coraz mocniej wrastają w krajobraz Roztocza – nie tylko ten fizyczny, z jego cerkwiami, pagórkami i jesiennym światłem, ale też w ten mniej uchwytny – wspólnotowy, ludzki. W tym wszystkim ważne miejsce zajmuje Muzeum Kresów w Lubaczowie, które od dwóch lat jest bliskim partnerem Fundacji inCanto, organizatora Festiwalu.

Tegoroczna odsłona festiwalu, która odbyła się w dniach 10–12 października 2025 roku, ponownie wypełniła dźwiękami cerkwie i kościoły Szlaku Architektury Drewnianej – w Łówczy, Prusiu, Radrużu, i Korczminie. Były to trzy dni spędzone na słuchaniu muzyki dawnej i tradycyjnej, ale też żywego doświadczenia wspólnoty – tego, co trudno z góry zaplanować, a co właśnie w Rezonansach dzieje się naturalnie.

Współpraca z Muzeum Kresów przybrała w tym roku szczególnie bogaty wymiar programowy. W sobotni poranek, 11 października, w Galerii Oficyna w Zespole Zamkowo-Parkowym w Lubaczowie odbyło się oprowadzanie po wystawie „Żywoty twórcze Jarosława Furgały (1919–2020)”, które wprowadziło naszych gości w świat dziedzictwa artystycznego, które połączyło Dolny Śląsk z Podkarpaciem. W tym samym dniu Ewa Żuchowicz, przewodniczka w Zespole Cerkiewnym w Radrużu, i Tadeusz Pryjma, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Lubaczów, wyruszyli z uczestnikami Rezonansów do serca wschodniego Roztocza, tam gdzie przez stulecia kuto i obrabiano kamień – do Brusna Starego, przez leśne ostępy, śladem cmentarza, cerkwiska, kapliczki św. Mikołaja, wsłuchując się w szum wody w Brusience. Następnie, w Zespole Cerkiewnym w Radrużu można było obejrzeć wystawę „Jaworów. Ludowe barwy Roztocza” – przypomnienie bogatej tradycji rzemieślniczej polsko-ukraińskiego pogranicza.

To właśnie Radruż był jednym z kluczowych punktów festiwalowego weekendu. W cerkwi św. Paraskewy zabrzmiał koncert „Gwiazdo jasności”, w którym Ania Broda, Jacek Hałas i Jan Kiernicki sięgnęli po tradycyjne śpiewy maryjne, wykorzystując cymbały, lirę korbową i lutnię. Dzień zakończył się w Podlesiu wspólną zabawą przy tańcach korowodowych – prostych, radosnych, integrujących wszystkich uczestników.

Niedzielny poranek znów rozpoczął się w Radrużu. Msza Święta w cerkwi św. Paraskewy, która już po raz kolejny mogła się tam odbyć, nadała festiwalowi wymiar modlitewny i wspólnotowy. Po niej odbyły się warsztaty zabawek jaworowskich, podczas których zarówno dzieci, jak i dorośli mogli spróbować swoich sił w tradycyjnym rzemiośle, pod czujnym okiem Oksany Kohut – jednej z ambasadorek i pasjonatek niegdyś zanikającej, a dziś przeżywającej swój rozkwit tradycji tworzenia i malowania zabawek jaworowskich. Festiwal zakończyły koncerty w lubelskim Korczminie – dzieła Johanna Sebastiana Bacha w wykonaniu Les Basses Réunies (Bruno Cocset, Bertrand Cuiller, Richard Myron), a następnie potężne, archaiczne głosy Cuncordu e Tenore de Orosei z Sardynii, które dopełniły całości dźwiękowym kontrapunktem między Północą a Południem.

Rezonanse nigdy nie były tylko festiwalem muzycznym. To przestrzeń spotkania, wspólnych przeżyć wykraczających poza wymiar estetyczny, wymiany doświadczenia. Muzeum Kresów w Lubaczowie jest w tym procesie nie tylko partnerem – jest współgospodarzem pamięci, która tu wciąż żyje. To w jego przestrzeniach i w jego opiece nad miejscami takimi jak Radruż festiwal odnajduje swoje naturalne echo – pomiędzy dźwiękiem a historią, sztuką a codziennością.

Patrząc na tegoroczną odsłonę, widać wyraźnie, że Rezonanse dojrzewają – że coraz mniej chodzi w nich o sam program, a coraz bardziej o ludzi, o relacje, o wspólne przeżywanie. I może właśnie w tym tkwi ich siła: w byciu razem, w słuchaniu.

Justyna Stolarska

Fot. Paweł Sawski, Piotr Łysakowski, Festiwal Rezonanse / Fundacja inCanto

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Przejdź do treści