Image Alt

Muzeum Kresów w Lubaczowie

Ikony Osypa Kuryłasa u stóp św. Paraskewy

Liczne grono miłośników sztuki odwiedziło w niedzielne popołudnie, 26 marca 2023 r., Zespół Cerkiewny w Radrużu. Okazją ku temu był wernisaż wystawy „Osyp Kuryłas. Ikony ze Starego Dzikowa” oraz promocja najnowszego wydawnictwa o cerkwi pw. św. Paraskewy.

Ekspozycja w budynku muzealnym u stóp radruskiej cerkwi stała się okazją do spotkania z malarstwem ikonowym powstałym na początku XX w., a konkretnie z obrazami autorstwa Osypa Kuryłasa, znakomitego, a ciągle jeszcze mało znanego w naszym kraju malarza ukraińskiego z 1 połowy XX w. To właśnie jemu około 1906 r. zlecono wykonanie ikonostasu w cerkwi pw. św. Dymitra w Starym Dzikowie. Pięć lat później, w 1911 r., artysta wykonał jeszcze przedstawienia do dwóch bocznych ołtarzy.

Niestety, dzieła te tylko częściowo przetrwały okres powojennych dewastacji inspirowanych antyreligijną polityką ówczesnych władz komunistycznych. Do zbiorów lubaczowskiego muzeum trafiło niespełna dziewięć z zapewne kilkudziesięciu ikon wypełniających starodzikowską cerkiew. To co jednak zostało uratowane i odnowione przez Jerzego Pluchę, konserwatora z Muzeum Kresów, świadczy o wysokich umiejętnościach artysty. Dzieła te powstały zaledwie kilka lat po ukończeniu przez Osypa Kuryłasa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Pochodzą więc z wczesnego okresu twórczości artysty urodzonego w Szczercu pod Lwowem.

W tym czasie młody malarz opierał się na doświadczeniach swych mistrzów, przede wszystkim Jacka Malczewskiego i Leona Wyczółkowskiego. Realizując swe pierwsze działa sakralne inspirował się ikonostasem z krakowskiej cerkwi greckokatolickiej. pw. Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Norberta. Ikony z tej przegrody ołtarzowej ukończone zostały w 1893 r. na podstawie rysunków Jana Matejki.

Wypracowane przez tego wybitnego i jednego z najsłynniejszych malarzy polskich wzory ikonograficzne, które zresztą oparł na analizie sztuki cerkiewnej minionych wieków, zyskały z kolei naśladowców wśród malarzy ukraińskich – twórców ikonostasów do cerkwi położonych głównie w okolicach Lwowa. Ikonostas starodzikowski Osypa Kuryłasa należy do wczesnych przykładów tego nurtu, który rozwijał się do końca lat 30. XX w. W jakiejś mierze świadczy też o pewnej symbiozie sztuki polsko-ukraińskiej tego czasu. Pod względem stylistycznym utrzymany jest w konwencji realizmu i historyzmu, wzbogaconego o doświadczenia malarstwa impresjonistycznego.

W poszczególnych ikonach Kuryłasa widać niezwykłą biegłość twórcy, swobodę w zestawianiu kolorów i budowaniu kompozycji. Monumentalność i hieratyczność przedstawionych postaci odpowiada sakralnemu przeznaczeniu dzieł. Możemy sobie tylko wyobrazić, jak silne wrażenie rodził na wiernych cały ikonostas. Na wystawie radruskiej starano się nawiązać do pierwotnego wystroju cerkwi starodzikowskiej i ocalone obrazy zestawiono razem na jednej ścianie. To niewątpliwie wzmocniło siłę ich artystycznego i kulturowego oddziaływania.

Kontemplując te dzieła z początku XX w. można też skonfrontować je z powstałym prawie dwieście pięćdziesiąt lat wcześniej ikonostasem w położonej tuż obok cerkwi pw. św. Paraskewy. Zarówno to wczesne, jak i późne malarstwo ikonowe, które rozwijało się na pograniczu polsko-ukraińskim, mimo różnic formalnych posiada niewątpliwie duże walory artystyczne i stale aktualny przekaz ideowy.

W zamyśle organizatorów otwarciu wystawy towarzyszyła promocja najnowszego wydawnictwa Muzeum Kresów w Lubaczowie, jakim jest album poświęcony cerkwi pw. św. Paraskewy. Publikacja pt. „Radruż. Cerkiew w przestrzeni pogranicza” ukazała się w roku 10. rocznicy wpisu Zespołu Cerkiewnego w Radrużu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jest kontynuacją poprzedniego wydawnictwa o charakterze albumowym z fotografiami znanego rzeszowskiego artysty fotografa Tadeusza Budzińskiego. Tym razem cerkiew radruska została wzięta na cel obiektywów trzech znakomitych i już utytułowanych lubaczowskich fotografików: Krystiana Kłysewicza, Tomasza Michalskiego i Tomasza Mielnika. Odkrywali świątynię w Radrużu w różnych porach roku, dostrzegając piękno budowli, jej architektonicznego detalu i wystroju malarskiego. Wszystkie te walory zyskały dopełnienie w postaci tekstu opracowanego przez Janusza Mazura z lubaczowskiego muzeum i starannej kompozycji graficznej Krzysztofa Motyki z rzeszowskiego Wydawnictwa Libra PL. Trud redakcyjny wzięli na siebie Adriana Pyszkowska i Zygmunt Śliwa z Libra PL oraz Piotr Zubowski dyrektor Muzeum Kresów w Lubaczowie. Nieocenionymi konsultacjami służył Jarosław Giemza, kierownik Działu Sztuki Cerkiewnej Muzeum-Zamku w Łańcucie, uznany autorytet w zakresie wiedzy o sztuce cerkiewnej.

W efekcie postało interesujące wydawnictwo, które z pewnością przyczyni się do dalszej promocji Zespołu Cerkiewnego w Radrużu. O kulisach pracy przy tym albumie opowiadali jego autorzy, redaktorzy i wydawcy w specjalnym panelu dyskusyjnym prowadzonym przez Tomasza Kośka, antropologa i kulturoznawcę z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Była też okazja do zebrania autografów i zamienienie kilku słów z wszystkimi osobami, które przyczyniły się do wydania książki. Przed samą promocją odbyła się swoista konfrontacja samego, oryginalnego zabytku z jego obrazem albumowym. Jarosław Giemza i Janusz Mazur oprowadzili uczestników spotkania po zabytku, zwracając uwagę na mało znane fakty z dziejów architektury i wystroju świątyni.

Spotkanie w Radrużu zaszczyciło swą obecnością wielu zacnych gości, wśród których byli: Teresa Pamuła poseł na Sejm RP, Zenon Swatek starosta lubaczowski, Robert Godek dyrektor Departamentu Kultury i Ochrony Dziedzictwa Narodowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego w Rzeszowie, Jadwiga Stęchły z Oddziału Terenowego Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Rzeszowie oraz Janusz Gremski z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków z/s w Przemyślu.

Przybyli też mecenasi wydarzenia: Paweł Kapel i Stanisław Goraj, prezes i wiceprezes Banku Spółdzielczego w Lubaczowie oraz Tomasz Smędra nadleśniczy Nadleśnictwa Oleszyce.

Z szczególną radością przywitani zostali przybyli już przy końcu tego niedzielnego dnia pracownicy zaprzyjaźnionego Muzeum Architektury Ludowej i Życia Codziennego we Lwowie: Mychajło Zakopeć, dyrektor muzeum, oraz Roman Zilinko i Serhij Tsypyskow.

Cerkiew w Radrużu i towarzysząca jej wystawa ikon Osypa Kuryłasa była okazją do kolejnego ciekawego spotkania ze sztuką pogranicza polsko-ukraińskiego, która nie przestaje fascynować współczesnych odbiorców kultury.

Janusz Mazur

Fot. Tomasz Michalski

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Przejdź do treści