Muzeum Kresów w Lubaczowie

Obrona Lwowa 1918–1919. historia i pamięć

Na przełomie 1918 i 1919 roku Lwów był miastem o wyjątkowo zróżnicowanym składzie narodowościowym i wyznaniowym. W obrębie jednego ośrodka funkcjonowały cztery istotne diecezje: łacińska, greckokatolicka, ormiańska oraz prawosławna. Polacy stanowili przede wszystkim ludność katolicką obrządku łacińskiego, natomiast Ukraińcy dominowali wśród grekokatolików. Tak duże zróżnicowanie sprzyjało napięciom społecznym – i choć duchowieństwo podejmowało próby łagodzenia konfliktów, sytuacja stawała się coraz mniej stabilna.

Polacy, świadomi narastających napięć narodowościowych, nie spodziewali się jednak, że Ukraińcy zdecydują się na tak zdecydowane działania polityczne. W październiku 1918 roku do Lwowa przybyli ukraińscy delegaci – politycy, posłowie do parlamentu wiedeńskiego oraz do galicyjskiego sejmu. Wkrótce powołali Ukraińską Radę Narodową, a 31 października ukraińscy żołnierze otrzymali rozkaz zajęcia strategicznych punktów miasta.

Dla wielu Polaków było to wydarzenie szokujące. W odpowiedzi na przejęcie Lwowa przez Ukraińców Polacy zaczęli spontanicznie organizować obronę. Tworzono improwizowane oddziały złożone z ludzi różnego wieku i pochodzenia: uczniów, studentów, urzędników, emerytów oraz weteranów. Główną siłą mobilizującą była Narodowa Demokracja, lecz równolegle działały tajne organizacje wojskowe: Polska Organizacja Wojskowa , związana z nurtami piłsudczykowskimi, oraz Polskie Kadry Wojskowe, bliskie ideowo endecji.

Komendantem obrony Lwowa został kapitan Czesław Mączyński, były oficer armii austro-węgierskiej. Dowodził do 20 listopada, kiedy to zastąpił go płk Michał Karaszewicz-Tokarzewski, który przybył z odsieczą.

Najbardziej poruszającym elementem walk była postawa młodych Polaków, którzy – choć nie podlegali obowiązkowi służby wojskowej – zaciągnęli się do obrony miasta. W listopadzie 1918 roku w walkach uczestniczyło ok. 6 tys. ochotników, w tym blisko 1,4 tys. gimnazjalistów i studentów. Do obrony stawały nawet dzieci w wieku kilku lat oraz starcy, dla których była to ostatnia walka.

To właśnie ci młodzi ochotnicy przeszli do historii jako „Orlęta Lwowskie”. W pamięci narodowej zapisały się obrazy kilkunastoletnich chłopców niosących karabiny niemal większe od nich samych, walczących z determinacją i odwagą.

Jednym z najbardziej znanych Orląt był Jurek Bitschan – syn Aleksandry Zagórskiej, organizatorki Ochotniczej Legii Kobiet. Zginął w pierwszej akcji bojowej, tuż przed czternastymi urodzinami. Pośmiertnie odznaczono go Krzyżem Walecznych; spoczywa na Cmentarzu Obrońców Lwowa.

Równie symboliczną postacią był trzynastoletni Antoni „Antoś” Petrykiewicz – najmłodszy w historii Kawaler Orderu Virtuti Militari. Walczył w niebezpiecznym oddziale „straceńców”. Ciężko ranny, zmarł wskutek odniesionych ran, stając się jednym z najważniejszych symboli walk o Lwów.

W czasie walk miasto pogrążało się w chaosie. Strzały rozlegały się niemal we wszystkich jego częściach, a codzienne życie cywilów zamieniało się w pasmo dramatów. Brakowało żywności, przerwano dostawy podstawowych produktów. Wzrosła także przestępczość – dochodziło do rabunków, przemocy i gwałtów. Polskie kobiety kierowały do Ukraińskiej Rady Narodowej apele, w których opisywały dramatyczną sytuację ludności cywilnej.

Mimo tych trudności obrońcy wykazywali ogromną determinację. Wieści o heroicznej obronie Lwowa szybko dotarły do innych regionów kraju. W Warszawie organizowano demonstracje, domagając się natychmiastowej pomocy dla Lwowa. 15 listopada 1918 roku żądano pilnego wysłania wojsk.

Wkrótce polska odsiecz ruszyła na pomoc. 17 listopada dowództwo Armii Wschód objął gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski. Już 22 listopada regularne oddziały polskie przełamały opór ukraiński w mieście. Ostatnie punkty oporu padły, a na lwowskim ratuszu zawisła polska flaga.

Choć Lwów został odbity, wojna polsko-ukraińska trwała dalej. Ukraińska Armia Halicka nadal prowadziła działania ofensywne, a miasto przez wiele miesięcy było niemal całkowicie otoczone. Połączenie z resztą Polski utrzymywano głównie dzięki linii kolejowej do Przemyśla.

Punktem zwrotnym okazały się posiłki z innych regionów kraju oraz przybycie żołnierzy gen. Józefa Hallera. Dobrze uzbrojone oddziały Hallerczyków wsparły front polski, przełamując oblężenie Lwowa w maju 1919 roku. W lipcu zepchnęły siły ukraińskie za rzekę Zbrucz, co utrwaliło polską kontrolę nad regionem.

Obrona Lwowa i ofiara Orląt Lwowskich na trwałe wpisały się w polską pamięć narodową. W okresie PRL pamięć o tych wydarzeniach bywała marginalizowana, jednak symbolika młodzieńczego bohaterstwa przetrwała.

Na lwowskim Wzgórzu Orląt w 1924 roku powstał Cmentarz Obrońców Lwowa, zaprojektowany przez Rudolfa Indrucha – uczestnika walk. Po 1939 roku nekropolia była systematycznie niszczona przez władze sowieckie. Dopiero po upadku komunizmu możliwe stały się prace restauracyjne, choć ich przebieg do dziś wywołuje spory polityczne między Polską a Ukrainą.

Kilku spośród poległych obrońców zostało uhonorowanych symbolicznie – szczątki jednego z nich, nieznanego żołnierza, spoczywają w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Miejsce to przypomina o dramatycznej historii walk o Lwów, a jednocześnie upamiętnia niezwykłe bohaterstwo tych, którzy walczyli za swoją ojczyznę i ukochane miasto.

W zbiorach Muzeum Kresów w Lubaczowie znajduje się Złoty Krzyż Obrony Lwowa, nadawany za odwagę oraz zasługi w walkach o Lwów od 1 do 22 listopada 1918 roku, w trakcie wojny polsko-ukraińskiej.

Zdjęcie Grobu Nieznanego Żołnierza pochodzi ze zbiorów Iwony Makowskiej – Warszawskie Mozaiki, natomiast przedstawienie obrazu Orlęta – obrona cmentarza Wojciecha Kossaka to fotografia jednego z najsłynniejszych dzieł ukazujących obronę Lwowa.

Maciej Meder

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Przejdź do treści