Muzeum Kresów w Lubaczowie

„Ostatni Mohikanin” garncarstwa potylickiego poszukiwany!

Zachowana spuścizna po zmarłym w 2021 r. Stanisławie Franciszku Gajerskim, znakomitym cieszanowskim historyku i regionaliście, zawiera bardzo cenne materiały. W znacznej części dotyczą one badań prowadzonych przez Gajerskiego w zakresie historii potylickiego ośrodka garncarskiego.

Dzięki życzliwości Rodziny zmarłego badacza materiały te zostały udostępnione naszemu muzeum. Po opracowaniu posłużyły w 2024 r. do organizacji wystawy poświęconej cieszanowskiemu historykowi pt.: „Garnki z Roztocza. Pamięci Stanisława Franciszka Gajerskiego” (1932–2021). Była ona zaprezentowana w Zespole Cerkiewnym w Radrużu, czyli w sąsiedztwie Potylicza, znajdującego się po ukraińskiej stronie granicy starego centrum garncarstwa na Wschodnim Roztoczu.

Na wystawie po raz pierwszy pokazano zebraną przez Stanisława Franciszka Gajerskiego kolekcję ponad 20 naczyń z przełomu XIX i XX w. i 1. poł. XX w., która wzbogaciła zbiory Muzeum Kresów w Lubaczowie. Zabytki te zostały wykonane w samym Potyliczu, ale także w ośrodkach garncarskich istniejących w pobliskich miejscowościach – Dziewięcierzu, Werchracie, Siedliskach, Hrebennem, które pozostały po II wojnie światowej po polskiej stronie powojennej granicy.

Ważną częścią wystawy były fotografie ukazujące badacza w trakcie prac terenowych, prowadzonych na Roztoczu Wschodnim w latach 60. XX w. Dokładnie na wiosnę 1966 r. odwiedził on zapewne jeden z ostatnich warsztatów garncarskich, jaki jeszcze wówczas funkcjonował, kontynuując stare tradycje ośrodków wokół centrum potylickiego.

Towarzyszem wyprawy badawczej Gajerskiego był jego przyjaciel Adam Wolańczyk (1936–2022), późniejszy popularny aktor Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu. Wolańczyk z zamiłowania był fotografem amatorem i to jemu zlecił Gajerski wykonanie dokumentacji działalności warsztatu.

Adam Wolańczyk znakomicie wywiązał się z zadania. Jego fotografie, oprócz walorów dokumentacyjnych, cechują się pewnym artystycznym zacięciem. Szczególne wyrażenie robi portret garncarza – starszego mężczyzny palącego papierosa, czy utrudzonego rzemieślnika prezentującego swój garnek, wkrótce po jego wytoczeniu na kole garncarskim. Ta ostatnia fotografia jest elementem większego cyklu ukazującego poszczególne etapy produkcji garncarskiej, począwszy od kopania gliny, mieszania surowca, toczenia naczynia, aż po widok pieca garncarskiego. Są również bardziej typowe fotografie rodzajowe prezentujące rodzinę garncarza – jego żonę i dzieci, którym towarzyszy Stanisław F. Gajerski.

Niestety, nie zachowały się informacje, w jakiej miejscowości znajdował się warsztat i jak nazywał się sam garncarz. Po sześćdziesięciu latach od momentu wykonania fotografii jego charakterystyczna twarz i cała sylwetka zatarła się już w pamięci. Wydaje się, że czas zrobił swoje – ale czy na pewno? Może, gdzieś w okolicach Dziewięcierza, Werchraty, Siedlisk i Hrebennego żyją jeszcze potomkowie rodziny garncarza. Liczymy na Waszą pomoc – odszukajmy tego „ostatniego Mohikanina” garncarstwa po polskiej stronie Wschodniego Roztocza!

Janusz Mazur

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Skip to content