Muzeum Kresów w Lubaczowie

Znak Świętego – drzeworyt Józefa Lewkowicza

Ikonografia św. Brata Alberta (Adama Chmielowskiego), który związany jest ziemią lubaczowską poprzez zakładane przez niego na Roztoczu pustelnie albertyńskie, wzbogaciła się ostatnio o nowe przedstawienie. Jest nim drzeworyt autorstwa Józefa Lewkowicza, znanego twórcy ludowego z Nowego Sioła. Tym samym artysta dołączył do grona malarzy i rzeźbiarzy lubaczowskich, takich jak Janusz Burek, Henryk Janczura, Janusz Szpyt, Grzegorz Wajs, którym była i jest bliska tematyka albertyńska.

Józef Lewkowicz to wszechstronny twórca, który od wielu lat realizuje swą pasję artystyczną w zakresie rzeźby w drewnie i kamieniu oraz plastyce obrzędowej. W ostatnich latach, wraz z grupą pasjonatów, wytrwale przyczynia się do reaktywacji drzeworytu płazowskiego.

Nic też dziwnego, że wykonany przez Józefa Lewkowicza portret św. Brata Alberta jest opracowany w technice drzeworytu. Matryca drzeworytnicza była przez artystę specjalnie przygotowana na przypadającą w tym roku 180. rocznicę urodzin Świętego (1845–2025). Premierowa prezentacja zarówno samego klocka, jak i odbitego na papierze przedstawienia odbyła się 14 września 2025 r. w Gospodarstwie Agroturystycznym „Polanka i Konie” w Polance Horynieckiej, istniejącym na terenie dawnego folwarku w Starym Bruśnie.

Wydarzenie to było ostatnim punktem bogatego programu wycieczki odbytej tego dnia szlakiem pustelni albertyńskich na Roztoczu. Wyprawie towarzyszyło hasło: „Znaki Świętego”, które odwoływało się do miejsc, gdzie św. Brat Albert pozostawił swoje ślady (Horyniec-Zdrój, Prusie, Werchrata–Monastyr). Spotkanie w dawnym dworku na folwarku starobruśnieńskim było zwieńczeniem i podsumowaniem wycieczki. Zostało wybrane nieprzypadkowo, bowiem tu właśnie w latach 1891–1897 istniał założony przez św. Brata Alberta klasztorek pustelniczy ss. Albertynek. Fakt ten jest jeszcze słabo obecny w świadomości społecznej, a odbyte spotkanie i promocja drzeworytu z pewnością przyczyni się do zmiany tego stanu rzeczy.

Do dziejów tego wyjątkowego miejsca, które położone jest w sąsiedztwie Zespołu Cerkiewnego w Nowym Bruśnie – Oddziału Muzeum Kresów w Lubaczowie – będziemy jeszcze wracać. Drzeworyt Józefa Lewkowicza i jego promocja w Starym Bruśnie wyznaczają już nowy okres w historii tej nieistniejącej już wsi i jego zakątka, gdzie jeszcze mieszkają ludzie i gdzie podejmowane są ciekawe inicjatywy kulturalne.

Drzeworyt „Św. Brat Albert” autorstwa Józefa Lewkowicza jest dziełem, które wyróżnia się pod wieloma względami.

W warstwie ikonograficznej jest nawiązaniem do słynnego obrazu Leona Wyczółkowskiego z 1932 r. (zbiory Muzeum Braci Albertynów w Krakowie). Dzieło to powstało w atmosferze silnie rozwijającego się już w okresie międzywojennym kultu Brata Alberta, do którego głębokie przywiązanie odczuwał również sam malarz zaprzyjaźniony z nim w czasach młodości spędzonej we Lwowie. Ukazuje postać Brata Alberta w charakterystycznym workowym habicie zapinanym pod szyją na pętelkę i podłużny kołeczek. Święty obejmuje swymi ogromnymi dłońmi drobną postać ubogiego chłopca, co symbolizuje posługę na rzecz potrzebujących. Przedstawienie zyskało duży rozgłos i jest bardzo rozpoznawalne. Funkcjonuje w wielu kopiach i reprodukcjach obok innego, kanonicznego obrazu, ukazującego św. Brata Alberta z atrybutem bochenka chleba.

Drzeworyt Józefa Lewkowicza częściowo powtarza kompozycję Wyczółkowskiego i formie lustrzanego odbicia skupia się na twarzy Świętego oraz na jego masywnej dłoni, którą tuli głowę chłopca. Poszczególne motywy, szczególnie rysunek włosów postaci i habitu świętego wykonane są z dużą precyzją, z której znane są dzieła drzeworytnicze artysty. Pełna wyrazu twarz o dużych oczach silnie oddziałuje na widza i nie pozostawia go obojętnym.

Całość świadczy o dużych umiejętnościach technicznych i artystycznych Józefa Lewkowicza. W swym najnowszym dziele wydaje się już wychodzić poza ramy sztuki ludowej, choć zachowuje jeszcze jej klimat. Należy też podkreślić, że jest to jeden z największych pod względem rozmiarów drzeworytów (40/34,5 cm), którego wykonanie zajęło artyście prawie półtora roku.

Sam pomysł przedstawienia Brata Alberta w technice drzeworytu posiada również dodatkowe znaczenie. Wiąże się on poniekąd z ideą odtworzenia drzeworytu płazowskiego przez Józefa Lewkowicza. Wiadomo bowiem, że klocki płazowskie po zabraniu ich z Płazowa w końcu XIX w. znalazły się w kolekcji Marii Dembowskiej, wytrawnej znawczyni i kolekcjonerki sztuki ludowej. Przechowywane były wraz z innymi obiektami w słynnej willi „Chata” w Zakopanem, w której gościli najwięksi przedstawiciele polskiej literatury, sztuki i muzyki przełomu XIX i XX w.: Tytus Chałubiński, Władysław Matlakowski, Jan Karłowicz, Stefan Żeromski, Henryk Sienkiewicz, Stanisław Witkiewicz, a także Brat Albert, który uważany był za świetnego znawcę sztuki.

Czy Brat Albert widział drzeworyty płazowskie w Zakopanem – tego nie wiemy. Ale po upływie ponad stu lat został sportretowany właśnie w drzeworycie, którego autorem jest jeden z odnowicieli współczesnego drzeworytnictwa w okolicach Lubaczowa. Wydaje się, że historia zatoczyła koło.

Janusz Mazur

ZAPRASZAMY DO ODWIEDZIN

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

ul. Jana III Sobieskiego 4
37-600 Lubaczów

Radruż 13
37-620 Horyniec-Zdrój

Nowe Brusno 103
37-620 Horyniec-Zdrój

Przejdź do treści